Turcja. Półprzewodnik obyczajowy

Turcja. Półprzewodnik obyczajowyMuszę się przyznać: dość długo zwlekałam z zakupem tej książki. Moja niechęć spowodowana była obawami, że zawarte w niej teksty znam już z blogów prowadzonych przez jej współautorki. W końcu uległam i zasadniczo nie żałuję tych wydanych 33 złotych, chociaż rzeczywiście większa część jej treści to czytane przeze mnie wpisy blogerek. Zadajmy więc sobie podstawowe pytanie: dla kogo przeznaczona jest ta pozycja?

Odpowiedź wydaje się być oczywista: dla wszystkich osób zainteresowanych Turcją. Pomimo nieco mylącego tytułu nie jest to przewodnik w takim znaczeniu tego słowa, do jakiego przywykliśmy. Nie pomoże nam w zaplanowaniu trasy wyprawy, znalezieniu hoteli, zapoznaniu się z głównymi atrakcjami turystycznymi Turcji itd. Pomoże natomiast zrozumieć mentalność zamieszkujących ten kraj ludzi.

Wyprawa TwS 2011 nad Morze Czarne - część 3

18. sierpnia (Bolu - Konuralp - Jezioro Abant - Mudurnu)

Dzień rozpoczęliśmy śniadaniem, podanym nam przez obsługę hotelu na terenie hotelowej jadłodajni, gdzieś w ukryciu za sporym filarem. Widocznie nie chciano, aby widok osób pożywiających się po wschodzie słońca kłuł w oczy innych gości. Oczywiście nie stanowiło to dla nas problemu, chociaż skłoniło mnie do pewnej refleksji. Przestrzeganie postu w czasie Ramazanu jest w Turcji często traktowane bardzo na pokaz, bez dogłębnego zrozumienia jego istoty oraz przewidywanych wyjątków od poszczenia. Otóż z tego obowiązku zwolnieni są podróżni, kobiety karmiące oraz małe dzieci, a każdy z uczestników naszej wyprawy należał co najmniej do jednej z tych kategorii. O pokazowym charakterze postu mieliśmy przekonać się jeszcze wielokrotnie, w tym w samym mieście Bolu, podczas podróży powrotnej, ale o naszym odkryciu sekretu poszczących mieszkańców napiszę w odpowiednim miejscu.

Centrum Bolu

Wyprawa TwS 2011 nad Morze Czarne - część 2

Po dotarciu do Edirne drogą E80, która jest w rzeczywistości autostradą, ale na odcinku od granicy do Edirne darmową, nadszedł czas pożegnania z Krzyśkiem. Nasz autostopowicz popędził nabyć bilety na nocny autokar do Ankary, a my wyruszyliśmy na poszukiwania hotelu, bo już zaczynało się ściemniać. Po kilku próbach znaleźliśmy pokój w hotelu Açıkgöz. Odpowiadała nam zarówno jego lokalizacja w centrum miasta, jak i cena za pokój oraz rozmiary owego pokoju. W cenie (120 TL za czwórkę) znalazło się również niezłe śniadanie, w formie mini-bufetu. Ową dogodność mogliśmy docenić dopiero później, w głębi Anatolii, gdzie bardziej niż w Tracji przestrzega się postu w czasie Ramazanu.

Edirne

Wyprawa TwS 2011 nad Morze Czarne

Czy przeżyliście kiedyś prawdziwe uderzenie adrenaliny? Takie, które pomaga wykonać zadanie, które wydawałoby się niemożliwe, a po jego zakończeniu pozostawia w człowieku uczucie kompletnego wyczerpania i pewnej pustki? Jeżeli tak, to z łatwością wczujecie się w moją sytuację... Jest późne popołudnie, godzina szczytu w stolicy Turcji. Stoję właśnie między dwoma pasami trasy przelotowej przez Ankarę. Za mną znajduje się pas prowadzący w kierunku wschodnim, a na nim - nasz zepsuty samochód, w którym właśnie zostawiłam męża i dwójkę dzieciaków. Przede mną - trzy pasy zapchane autami mknącymi z prędkością około 100 km/h, prowadzonymi przez kierowców jadących z turecką fantazją. W tle, za owymi pędzącymi samochodami, znajduje się salon firmy Peugeot, w którym mam nadzieją znaleźć pomocą dłoń. Śladów wskazujących na istnienie przejścia dla pieszych - brak, zarówno patrząc w lewo, jak i w prawo... Jedno pytanie kołacze się w głowie "Jakim cudem wpakowałam się w taką sytuację? Trzeba było siedzieć w domu albo, jeszcze lepiej, wylegiwać na leżaku leniwie obserwując fale uderzające o brzeg gdzieś w odległym Anamurze.

Emrah

Jadąc dzisiaj samochodem słuchałam sobie, a jakżeby inaczej, składanki z największymi tureckimi przebojami muzyki pop. Po moim nieodmiennie ulubionym kawałku Mustafy Sandala Araba przyszła kolej na Emraha i jego hit Narin Yarim (pl. Delikatna Połówka). W tym momencie uświadomiłam sobie, że jeszcze nie pisaliśmy o tym wykonawcy. Czas więc nadrobić zaległości.

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS