Wspomnienie z Çanakkale i z Troi

Wiele osób zastanawia się, czy będąc w Turcji warto odwiedzić Troję. Zazwyczaj moja odpowiedź brzmi: jeżeli fascynujecie się historią starożytną, z wypiekami na twarzy czytaliście Iliadę lub przynajmniej śledziliście przygody Achillesa w przystojnym wcieleniu Brada Pitta, to wówczas owszem, warto. Przyda się wam wówczas spora dawka wyobraźni. Jeżeli chcecie jedynie "odhaczyć" jeden z tzw. punktów obowiązkowych wycieczki po Anatolii, to lepiej sobie Troję darujcie, a w zamian wybierzcie się do Efezu czy Didymy. W przeciwnym razie może was czekać poważne rozczarowanie, gdy skonfrontujecie swoje wyobrażenia o potężnym grodzie króla Priama ze stanem rzeczywistym wykopalisk w Hisarlik.

Wyspy Książęce

Bardzo często podróżnicy mający w planach wizytę w Istanbule zadają sobie i innym pytanie, czy zwiedzanie tej fascynującej metropolii można połączyć z chwilą odpoczynku na plaży i kąpielą w morzu. Oczywiście Istanbul leży nad wodą - z różnych stron obmywają go wody Cieśniny Bosfor, Złotego Rogu i Morza Marmara, jednakże ich czystość nie zachęca do zanurzenia. Co prawda spacerując nad Bosforem można ujrzeć dość licznych śmiałków chłodzących się w brudnych wodach Bosforu, manewrujących pomiędzy promami i tankowcami, ale przecież nie o taki relaks tutaj chodzi.

Uliczka na Heybeliada

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS