Hagia Sophia w Izniku

Niewielki i całkiem niepozorny budynek zlokalizowany w centrum Izniku od wielu wieków był niemym świadkiem ważnych wydarzeń, które wywierały znaczący wpływ na losy wielkich zbiorowości ludzkich, inicjowały burzliwe debaty i wzbudzały ogromne kontrowersje. Nawet w XXI wieku decyzje podjęte w sprawie jego przyszłości stały się przyczyną burzy medialnej i sprowokowały dyskusję na temat kierunku, w którym zmierza Turcja.

Hagia Sophia w Izniku

5 niedogodności w podróżowaniu po Turcji

Turcja to kraj wspaniały do organizowania niezależnych wyjazdów, ale niestety nie pozbawiony wad. Przedstawiamy naszą czarną listę niedogodności, które utrudniają i uprzykrzają nam nasze wyprawy oraz nasze metody stosowane w celu ich zminimalizowania. Oczywiście wymienione utrudnienia nie powinny nikogo zniechęcać do zaplanowania wyprawy do Turcji.

Jaskinia Tınaztepe

Jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Turcji jest bez wątpienia Kapadocja, do której każdego roku wyruszają z wybrzeża śródziemnomorskiego tysiące wczasowiczów. Trasa przejazdu z Alanyi lub Side do Kapadocji prowadzi przez góry Taurus, w których kryje się jedna z największych niespodzianek tej okolicy: jaskinia Tınaztepe. Jednakże dla większości podróżników, zamkniętych w autokarach, pozostaje ona niezbadaną tajemnicą.

Jaskinia Tınaztepe
Jaskinia Tınaztepe

Nowe życie pradawnego monastyru

Przeglądając zasoby internetowe natrafiłam na świeżo opublikowany na stronach BBC reportaż z równiny Tur Abdin, napisany przez znaną podróżniczkę i autorkę przewodników Dianę Darke. Opisuje ona swoją wizytę w monastyrze Mor Augin, należącym do Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Reportaż te wywołał u mnie uśmiech oraz falę przyjemnych wspomnień, ponieważ podczas wyprawy TwS 2013 mieliśmy zaszczyt odwiedzić ten monastyr, po którym oprowadzał nas jego przeor - ojciec Joaquin.

Samochód ekipy TwS na parkingu pod monastyrem Mor Augin

Subiektywizm podróżnika a obiektywizm reportera

Taki temat do rozmyślań i dyskusji nasunął mi się po niedawnej wymianie zdań na temat lubianych i nielubianych miejsc w Turcji. Każdy podróżnik czy turysta ma swoje preferencje, często są one zresztą dobitnie wyrażane na rozmaitych forach, blogach itd. w postaci kategorycznych sądów. Z takim postawieniem sprawy wiąże się jednak kilka zagadnień, którym chciałabym się po kolei przyjrzeć.

Zauważyłam ostatnio pewną niepokojącą mnie tendencję, która objawia się wielką ostrożnością w wyrażaniu opinii o odwiedzanych miejscach lub też wręcz w przekonaniu, że oceniać ich, zwłaszcza negatywnie, nie wolno. Wpisuje się owa tendencja w nurt poprawności politycznej i wiąże z przekonaniem, że należy wyrażać szacunek dla obcych kultur, nieznanych praktyk religijnych i odmienności obyczajowych. Zasadniczo zgadzam się z takimi założeniami przyjmowanymi podczas podróżowania, ponieważ wiadomo, że bogactwo cywilizacyjno-kulturowe ludzkości jest przeogromne, a wachlarz rozmaitych zwyczajów - nadzwyczaj szeroki i wielobarwny.

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS