Zelve

Skansen Zelve to niesamowite miejsce w Kapadocji, stanowiące ciekawą alternatywę dla wspaniałego, ale strasznie zatłoczonego skansenu w Göreme. Podczas gdy w tym ostatnim ciężko jest w spokoju podziwiać skalne kościoły, do Zelve zaglądają jedynie nieliczne grupy turystów. Dzięki temu można tam powoli wędrować trzema dolinami, i zaglądać do wnętrza kościółków, obejrzeć dawną winiarnię i młyn. Co więcej, Zelve, podobnie jak Göreme, jest chronione jako przez UNESCO jako Miejsce Światowego Dziedzictwa.

Zelve

Karawanseraj Alara Han

Pod nazwą Alara, często pojawiającą się w relacjach z wakacji w Alanyi, może kryć się kilka odrębnych miejsc i obiektów. Tutaj przyjrzymy się seldżuckiemu karawanserajowi noszącemu tę nazwę, ale warto pamiętać, że Alara to także nazwa przepływającego przy tym budynku strumienia, wznoszącego się nieopodal zamku oraz położonego w innej lokalizacji wodospadu.

Karawanseraj Alara Han określany jest jako najsłynniejszy i najlepiej zachowany ze wszystkich hanów na terenie Anatolii. W uznaniu jego piękna i historycznego znaczenia w 2009 roku został dodany do wykazu obiektów oczekujących na wpisanie do Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Karawanseraj Alara Han

Droga do wodospadów Etler i Uçan

Jeszcze niedawno myślałem, że mam rozpoznane wszystkie wodospady regionu. Zdawałem sobie sprawę, że takich małych, kilkumetrowych jest w otaczających górach bez liku i ciężko nawet je zakwalifikować albo też bywa dużo okresowych, zależnych od pór roku i/lub opadów atmosferycznych. Ale że aż takiej wielkości wodospad pozostał prawie nie odkryty, to się naprawdę nie spodziewałem. Dobrze że są w Turcji ambitni wędrowcy, którzy ślady, a właściwie efekty swoich wycieczek umieszczają w globalnej sieci. Trafiłem w ten sposób akurat na grupkę rowerzystów, którzy byli tu niemal równy rok temu przed nami i się tym pochwalili. Ale to nie kolejne tysiące osób czy nawet miliony zaliczające oba Düdeny czy Manavgat albo któreś ze znanych i masowo odwiedzanych ruin. Takie wyprawy popieram i jak najbardziej mi się podoba. Oczywiście hity turystyczne też warto, a nawet koniecznie trzeba obowiązkowo zobaczyć. Póki jeszcze istnieją, bo tak szybko odchodzą.

Wodospad

Tragiczny kres mrzonek wieszcza

O Adamie Mickiewiczu trudno powiedzieć coś nowego i odkrywczego, w końcu nasz narodowy wieszcz zajmuje prominentne miejsce w programie nauczania szkolnego, a prawie wszyscy znają na pamięć fragmenty "Pana Tadeusza". Spróbujmy jednak pójść tropami kroków poety, które pod koniec życia zaprowadziły go do Stambułu, miasta, które okazało się być jego ostatnią ziemską przystanią.

Młodzieńcze fascynacje Orientem

Walenty Wańkowicz, Portret Adama Mickiewicza na Judahu skaleDo Turcji Mickiewicza przyciągnęły dwa powody. Po pierwsze, romantycy chętnie czerpali z nurtu orientalizmu, ale sam Mickiewicz nigdy wcześniej w Azji nie był. Jego zainteresowania orientalne widoczne były już we wczesnej młodości poety, kiedy to przyjaźnił się w Wilnie i Petersburgu z badaczami Wschodu, a nawet sam rozpoczął naukę języka perskiego. Jednak jedyną podróżą w regiony, które można określić jako dotknięte kulturą orientalną, była wyprawa na Krym w 1825 roku. Wizyta ta zaowocowała cyklem osiemnastu poematów znanych jako "Sonety krymskie". Mickiewicz zakochał się w tamtych okolicach, zachwycał się ich egzotyką, a swoje wrażenia opisał w liście do Joachima Lelewela: W Odessie prowadziło się życie oryentalne, a po prostu mówiąc próżniackie. Ale widziałem Krym! [...] Spałem na sofach Girajów i w laurowym gaiku w szachy grałem z klucznikiem nieboszczyka chana. Widziałem wschód w miniaturze.

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS