Nowe życie pradawnego monastyru

Przeglądając zasoby internetowe natrafiłam na świeżo opublikowany na stronach BBC reportaż z równiny Tur Abdin, napisany przez znaną podróżniczkę i autorkę przewodników Dianę Darke. Opisuje ona swoją wizytę w monastyrze Mor Augin, należącym do Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Reportaż te wywołał u mnie uśmiech oraz falę przyjemnych wspomnień, ponieważ podczas wyprawy TwS 2013 mieliśmy zaszczyt odwiedzić ten monastyr, po którym oprowadzał nas jego przeor - ojciec Joaquin.

Samochód ekipy TwS na parkingu pod monastyrem Mor Augin

Subiektywizm podróżnika a obiektywizm reportera

Taki temat do rozmyślań i dyskusji nasunął mi się po niedawnej wymianie zdań na temat lubianych i nielubianych miejsc w Turcji. Każdy podróżnik czy turysta ma swoje preferencje, często są one zresztą dobitnie wyrażane na rozmaitych forach, blogach itd. w postaci kategorycznych sądów. Z takim postawieniem sprawy wiąże się jednak kilka zagadnień, którym chciałabym się po kolei przyjrzeć.

Zauważyłam ostatnio pewną niepokojącą mnie tendencję, która objawia się wielką ostrożnością w wyrażaniu opinii o odwiedzanych miejscach lub też wręcz w przekonaniu, że oceniać ich, zwłaszcza negatywnie, nie wolno. Wpisuje się owa tendencja w nurt poprawności politycznej i wiąże z przekonaniem, że należy wyrażać szacunek dla obcych kultur, nieznanych praktyk religijnych i odmienności obyczajowych. Zasadniczo zgadzam się z takimi założeniami przyjmowanymi podczas podróżowania, ponieważ wiadomo, że bogactwo cywilizacyjno-kulturowe ludzkości jest przeogromne, a wachlarz rozmaitych zwyczajów - nadzwyczaj szeroki i wielobarwny.

Fortyfikacje Izniku

Miasteczko Iznik jest wyjątkowe pod wieloma względami: odbyły się w nim dwa sobory powszechne, a jego położenie nad jeziorem (tr. İznik Gölü) sprawia, że jest to atrakcyjne miejsce wypoczynkowe. Jednakże najbardziej unikaną cechą Izniku są świetnie zachowane fortyfikacje, które do dzisiaj otaczają miasto. Wjeżdżając do Izniku trzeba przejechać przez jedną z zabytkowych bram, a podczas spaceru po mieście uwagę zwraca zachowany od czasów antycznych układ szlaków komunikacyjnych. Ich podstawą są dwie arterie przecinające Iznik ze wschodu na zachód i z północy na południe.

Brama Yenişehir w Izniku
Brama Yenişehir w Izniku

Tureckie restauracje sieciowe

Podczas wyprawy podróżnik często znajduje się w sytuacji, gdy nie ma siły ani ochoty na eksperymenty gastronomiczne. Wówczas rozwiązaniem jest posilenie się w restauracji należącej do sieci placówek i podającej standardowe dania w ustalonych odgórnie cenach. Nie oznacza to, że należy odwiedzić jedną ze znanych międzynarodowych jadłodajni spod znaku Burger King czy Mac Donald's. Oczywiście są one obecne w Turcji, ale po pierwsze nie po to przyjeżdża się do Turcji, żeby konsumować zglobalizowane hamburgery i frytki, a po drugie - placówki tych sieci są obecne głównie na zachodzie kraju.

Wnętrze restauracji Köfteci Yusuf w Izniku
Wnętrze restauracji Köfteci Yusuf w Izniku

Strony

Subskrybuj Turcja w Sandałach RSS