Blogi

Wspomnienie z Çanakkale i z Troi

Wiele osób zastanawia się, czy będąc w Turcji warto odwiedzić Troję. Zazwyczaj moja odpowiedź brzmi: jeżeli fascynujecie się historią starożytną, z wypiekami na twarzy czytaliście Iliadę lub przynajmniej śledziliście przygody Achillesa w przystojnym wcieleniu Brada Pitta, to wówczas owszem, warto. Przyda się wam wówczas spora dawka wyobraźni. Jeżeli chcecie jedynie "odhaczyć" jeden z tzw. punktów obowiązkowych wycieczki po Anatolii, to lepiej sobie Troję darujcie, a w zamian wybierzcie się do Efezu czy Didymy. W przeciwnym razie może was czekać poważne rozczarowanie, gdy skonfrontujecie swoje wyobrażenia o potężnym grodzie króla Priama ze stanem rzeczywistym wykopalisk w Hisarlik.

Wspomienie z Gaziantepu

Kierunek - Gaziantep - decyzja co do wyboru dalszej trasy naszej podróży wydawała się oczywista. Oczarowani trudnym wdziękiem bazaltowych murów Diyarbakıru, olśnieni pięknem starożytnej Urfy, zadziwieni zagadką archeologiczną, jaką jest świątynia w Göbekli Tepe, postanowiliśmy poznać "Barcelonę wschodu" jak pisze o Gaziantepie przewodnik Lonely Planet. LP dodaje, że to właśnie w tym mieście pewnego dnia wydarzy się "prawdziwa rewolucja hedonistyczno-kulturalna". Co prawda autorem tej części przewodnika jest Francuz, ale postanowiliśmy wziąć jego słowa za dobrą monetę.

Strony

Subskrybuj RSS - blogi