Kusadasi - blog

Mandat za prędkość w Turcji

Każdy kto choć trochę mnie zna, wie, że mandat za przekroczenie prędkości w moim przypadku to tylko kwestia czasu. 

I niestety tenże czas nadszedł.

Jechałam sobie spokojnie do Pergamonu i ... złapali mnie na radar. Wyrok nie był jakiś przerażająco straszny, 150 TLY i 10 punktów karnych (o ile mi wiadomo, maksymalnie 100 punktów dopuszczalnych). panowie wzięli moje prawo jazdy (polskie) i dokumenty dotyczące samochodu i pożegnali mnie ostrzegając, ze jeszcze jeden radar stoi kilka kilometrów dalej. 

 

mandat otrzymałam, pozostało go zapłacic.....

 

Podróż pełna niepodzianek

Wszystko zaczęło się od tego, że sąsiedzi zaprosili mnie na wspólny wyjazd do Antalyi, w trakcie trwania święta Kurban.
powiedzieli:
-  jedź z nami, odpoczniesz, zobaczysz Antalyię, mieszkasz tutaj, musisz zobaczyć to miasto -  a ponieważ sprzedajemy tam też nieruchomości komercyjne, zgodziłam się.
Była to dziwna podróż. Pełna różnych niespodzianek, o których istnieniu my, obcokrajowcy, nie mamy pojęcia.

Strony

Subskrybuj RSS - Kusadasi - blog