Do frapki - 24.07.2015 - czyli o obecnej sytuacji w Grecji

Niespodziewanie dla niektórych naszych znajomych ekipa Turcji w Sandałach zdecydowała się spędzić tegoroczne wakacje w Grecji. Oczywiście dochodziły do nas słuchy o ewentualnych niedogodnościach dla podróżnych, którzy zdecydują się na pobyt w tym kraju. Niedogodności owe miały być związane z problemami finansowymi Grecji, a objawiać się powinny były na każdym kroku - od zakupu paliwa, poprzez płatności kartami po zaopatrzenie sklepów w towary. Po miesiącu podróży przez Grecję możemy obalić parę mitów w tym temacie, a przy okazji rozwiać wątpliwości tych z Was, którzy obawiają się problemów i dlatego omijają Grecję podczas wojaży.

Do frapki - 24 lipca 2015

1. Niespokojna sytuacja, demonstracje, protesty

Do Grecji dotarliśmy tuż przed głośnym referendum, ale przez cały okres naszego pobytu nie zauważyliśmy oznak szczególnego napięcia w kraju. Co prawda omijaliśmy największe miasta kraju, ale w jego pozostałych częściach życie płynie po dawnemu - spokojnie i nieco leniwie, nad szklanką z zimnym frappé. Przepytany przez nas na okoliczność referendum właściciel pensjonatu w Candii oświadczył, że cała sytuacja jest absurdalna, a referendum - głupie i dlatego nie wziął w nim udziału. Podobne stwierdzenia usłyszeliśmy od uczestniczki konferencji naukowej w Kalamacie.

Rozmawialiśmy też z właścicielką pensjonatu na Krecie. Stwierdziła ona, że nie ma ona problemów z odwoływaniem rezerwacji przez obcokrajowców. Większość odwołanych rezerwacji w jej pensjonacie (i pensjonatach jej znajomych) była dla rezerwacji robionych przez Greków. Mówiła również, że wciąż otrzymuje rezerwacje na wrzesień i październik. Zapytania, które otrzymuje od potencjalnych klientów z zagranicy głównie dotyczą możliwości użycia kart kredytowych. Mówiła również, że jej znajomi przestali narzekać na brak gotówki (60 EURO limit, sama nie korzysta z bankomatów i posługuje się bankowością internetową; co więcej banki internetowe przestały pobierać opłaty za przelewy krajowe), ludzie się do tego przyzwyczaili. Stwierdziła nawet, że pomimo iż posiada prywatne ubezpieczanie, korzysta z publicznej opieki zdrowotnej i w tym obszarze nie ma problemów.

2. Płatności kartą, dostępność gotówki w bankomatach

Do Grecji pojechaliśmy zaopatrzeni w zapas gotówki, która miała nam pozwolić na spokojne podróżowanie w przypadku, gdyby bankomaty były nieczynne, a płatności kartą - niemożliwe. Po miesiącu podróży nasz zapas nieco się uszczuplił, ale większość płatności za większe wydatki (noclegi, paliwo, zakupy w sklepach) udało nam się bez problemu przeprowadzić z użyciem kart płatniczych.

Owszem, część bankomatów jest nieczynnych, ale nie mieliśmy żadnych trudności ze zlokalizowaniem tych działających. Pokazywane w mediach kolejki do bankomatów w rzeczywistości są kilkuosobowe, a limity dziennych transakcji nie obowiązują osób wykorzystujących karty wydane poza Grecją.

W przypadku płatności kartą należy przygotować się na ewentualność, że dana placówka będzie przyjmować jedynie gotówkę. Jednak z naszych doświadczeń w podróżowaniu po innych krajach wiemy, że takie sytuacje mogą zdarzyć się wszędzie, a rozwiązaniem jest posiadanie przy sobie zapasu gotówki umożliwiającego dokończenie zakupu bez użycia karty. Nam udało się zapłacić kartą za większość noclegów - zarówno w hotelach, jak i pensjonatach, apartamentach oraz na kempingu. Wiele sklepów, zarówno tych sieciowych (Lidl, Carrefour), jak i mniejszych placówek również przyjmuje płatności kartą.

3. Dostępność towarów w sklepach i paliwa na stacjach benzynowych

Tutaj panika jest absolutnie nieuzasadniona - ani razu nie trafiliśmy na stację, w której zabrakłoby paliwa. Półki w sklepach spożywczych i przemysłowych są pełne, a wybór towarów jest nawet szerszy niż w tureckich sklepikach i dyskontach. Restauracje serwują wszystkie pozycje z menu, a w sklepach dostępne są wszystkie towary potrzebne podróżnym.

4. Niejasne praktyki finansowe punktów sprzedaży

Doszły nas pogłoski o kombinatorstwie Greków i przyjmowaniu przez nich jedynie gotówki bez wydawania rachunków w celu uniknięcia obciążeń fiskalnych. W moim doświadczeniu jest wręcz przeciwnie - sprzedawcy nalegają na wystawianie faktur, nawet jeżeli w pośpiechu czasami chciałabym machnąć ręką i nie czekać na wystawienie rachunku. W wielu miejscach umieszczona jest informacja, że w przypadku braku rachunku nie mamy obowiązku uregulowania opłaty.

5. Działalność transportu publicznego i służb publicznych

Obecnie odkrywamy uroki Krety, na którą dostaliśmy się promem z portu w Githio. Pomimo narzekań pani z biura sprzedaży biletów na brak chętnych do takiej przeprawy, prom był zapełniony podróżnymi. Kursują autokary KTEL i autobusy miejskie, jeżdżą taksówki, działają biura wynajmujące samochody.

Co więcej, ponieważ w Grecji jesteśmy już dość długo, mieliśmy okazję przetestować sprawność działania służb policyjnych oraz publicznej opieki zdrowotnej. Po drobnej stłuczce w Kalamacie (ktoś wjechał nam w tył Myszkowozu zatrzymanego przed przejściem dla pieszych), reakcja służb porządkowych była natychmiastowa: w przeciągu paru minut na miejscu zdarzenia była policja oraz karetka pogotowia. Badanie w szpitalu, potwierdzające, że nikomu z nas nic się nie stało, zostało wykonane szybko i bez konieczności przedstawienia jakichkolwiek dokumentów, a protokół policyjny ze zdarzenia otrzymaliśmy jakiś kwadrans po badaniu.

Działają również usługi assistance, z których korzystaliśmy przy okazji złapania gumy w Sparcie. Firma współpracująca z naszym ubezpieczycielem była na miejscu w przeciągu godziny od telefonu do polskiej centrali. Działają także zakłady naprawiające samochody i łatające opony - za śmieszną cenę 10 euro (z kontrolą ciśnienia we wszystkich kołach oraz kontrolą stanu zderzaka w pakiecie).

Podsumowując - "keep calm and come to Greece". Nie ma żadnych powodów do obaw, a drobne niedogodności w płatnościach kartami w niektórych punktach zostaną Wam zrekompensowane przez bogactwo przeżyć, piękno krajobrazów i niesamowite zabytki oraz życzliwość Greków.

Odpowiedzi

Moje wrażenia

To ja się podzielę swoimi wrażeniami z kilkudniowego pobytu w Grecji. Pobyt krótki, więc i wrażeń niewiele. Ale do rzeczy:

1. Grecja jest piękna
2. Grecja jest droga (w końcu strefa euro)
3. Grecka kuchnia jest dramatycznie słabsza od tureckiej, czy nawet bułgarskiej. 

Greckie wrażenia

Zasadniczo zgadzam się, co do tych uwag, ale wtrącę jeszcze trzy grosze:

1. Grecja jest piękna, zróżnicowana krajobrazowo, ale bardzo mała, co widać na mapie. Wynika z tego brak rozmachu podróżniczego, którego mi brakowało - chciałam przenieść się czasami na przestronne stepy centralnej Turcji i docisnąć pedał gazu ;)

2. Co do cen, to jednak nie do końca zgoda - w ostatnich latach ceny w Turcji poszły mocno w górę, zwłaszcza noclegów. W Grecji mieliśmy o wiele szerszy wybór miejsc noclegowych w całkiem przyzwoitych cenach, o standardzie wyższym niż turecki w porównywalnej kwocie. W restauracjach greckich faktycznie drogo, chociaż dało się wyszperać tańsze lokale. Sytuację ratowała duża dostępność hoteli i apartamentów z kącikiem kuchennym oraz bogaty wybór artykułów spożywczych w sklepach.

3. Niestety, muszę się zgodzić - wiele razy podczas pobytu w Grecji wspominaliśmy przysmaki kuchni włoskiej i tureckiej, Może gdybyśmy byli zwolennikami ryb i owoców morza, to wyglądałoby to inaczej. Dodatkowo wszechobecność wieprzowiny w daniach greckich mocno nas zniechęcała - to nie ten klimat na wieprza, wołowina sprawdza się o wiele lepiej.