wróciliśmy...

z prywatnego sanatorium z wyszynkiem pod Marsa Alam..

przez kilka dni próbowałem napisać pozdrowienia na blogu...

i ani hu - hu ...

po wpisaniu tytułu i przejściu do treści następowało zawieszenie ...

co prawda - korzystałem z opcji komórkowej logując się przez sony ericsona ale jakiś niedosyt pozostał...

tym bardziej, że mogłem dokonać zapisów na innych forach bez większych dylematów...

czyli jest to kamyczek do ogródka informatycznego TwS...

być może po drodze okaże się, że jednak jest winowata jakaś przeglądarka ..