Trasa 2014 - pierwsza przymiarka

Pierwszy odcinek trasy do wykonania na wiosnę 2014. Trasa powrotna na zachód jeszcze nie jest ustalona.

Odpowiedzi

wiosną Morze Czarne jest chłodne...

czuję je jeszcze nie tylko na plecach...

biorąc pod uwagę młodocianych uczestników wojażu podpowiedzialbym skorygowanie trasy i jeśli już - to raczej zaliczyć ją w powrotnej drodze - zawsze przez ten czas zrobi się trochę cieplej ...

da radę wykonać na odwyrtkę ? 

Ale my się nie zamierzamy kąpać ;)

Tj. na kąpiele przyjdzie właśnie czas podczas powrotu na zachód, najprawdopodobniej południowym wybrzeżem. Do zwiedzania pogoda powinna być jak najbardziej ok.

Kąpiele

I tak na trasie od Samsun do Hopa będzie pewnie co najwyżej 4 miejsca do kąpieli... Chociaż autostrada biegnie wzdłuż wybrzeża.

No to zapowiada się maraton! Jakieś 10 tys. po Turcji? Błagam o relacje na gorąco!

Wyprawa, relacja i takie tam :)

Liczę na Twoje podpowiedzi Lukromanie, dotyczące północno-wschodnich regionów Turcji. Twoją relację będę musiała ponownie przestudiować, ale może coś Ci się jeszcze przypomni, np. jakaś pominięta brązowa tablica :) Relacja zapewne będzie powstawać, zobaczymy jak dostęp do sieci będzie wyglądał i ile czasu i sił będziemy mieli. Ale: wyjedziemy najwcześniej na początku maja, więc jeszcze sporo wody upłynie, zanim dotrzemy do Karsu. W międzyczasie będziecie się musieli męczyć z opisami miejsc już przez nas odwiedzonych w zeszłym roku :P

Płn.wsch. Turcja to dla mnie

Płn.wsch. Turcja to dla mnie terra incognita, ponieważ to Góry Pontyjskie, niestety za strome dla "osiołka" i drogi bardzo terenowe. Na wędrówki wysokogórskie miałem ochotę, ale czasu i sił by nie starczyło, więc zostaliśmy przy asfalcie. Po drodze z Hopa do Wan jest sporo brązowych drogowskazów, większość do ruin ormiańskich kościołów (niektóre są opisane po rosyjsku i angielsku przez badaczy Armenii), ale na pewno są perełki warte trudu, aby do nich dotrzeć.

Turcja to kraj skomórkowany, więc polecam tablet 3G na kartę - może będziecie mieć lepszą łączność niż my w Indiach. Myślę, że nie będzie z tym problemu     Już się cieszę na Wasze relacje!?

A jak Wasze plany na Ararat? Wejdziesz? Bo dla całej rodziny to jeszcze za trudne... Sam czuję niedosyt, że nie byłem bliżej świętej góry. Ale może jeszcze kiedyś będzie okazja?

Tematyka górska

O, te ormiańskie kościółki pewnie będziemy chcieli sobie obejrzeć, dzięki za info. Co do Gór Pontyjskich, to pewnie też zbyt głęboko nie będziemy w nie wjeżdżać, samochodem terenowym nie dysponujemy.

Ararat - hmmm, kusi bardzo, ale to dość skomplikowana impreza, jakieś pozwolenia trzeba załatwiać, przewodników opłacać, może jakaś firma się zgłosi, żeby nam to zasponsorować? :P Wejście z dzieciakami i tak odpada, musiałabym sama się drapać. Może jak podrosną, to same wdrepczą?

Ararat

Nie wyobrażam sobie nawet, abyś odpuściła wejście na Dagi. Temat przewodnika (w dodatku polskojęzycznego) był już omówiony, koszty nie są takie wielkie, pozwolenie na pewno pomoże załatwić Karolina Ceven lub jej mąż.. Dzieci poczekają, kiedyś wejdą, ale Ty, a może Wy, jak nie teraz, to kiedy???? Czas już aby tę białą plamę na TwS zapełnić opisem i zdjęciami !

Wan

Dla wspomożenia planowania załączam zdjęcie mapy ADAC, którą używaliśmy w naszej podróży. Co nieco jest tam zaznaczone. Na prv wyślę ci je w pełnej rozdzielczości słabego scanera.Wan

Wan

To znamienne, że zakończyłaś etap w Wan. Wedle mnie, to jest najważniejsze miejsce w tureckiej Armenii. Niezwykła skała, wapienny grzebień, samotny pośród morza, które co jakiś czas podnosi i obniża poziom wody.. Zabudowana od tysięcy lat, nosi ślady wielu cywilizacji. Ruiny armeńskiego miasta u jej podnórza jako epitafium tysiącletniej współegzystencji ludów różnych wyznań, zakończone przez Młodoturków rzezią Ormian... Wiele innych obiektów dawniejszej kultury w okolicy... Żałuję, że nie mieliśmy czasu na lepsze poznanie skały, miasta i regionu. Pozatem źle czuliśmy się w Wan - cały czas obserwowani, indagowani z widoczną  niechęcią i podejrzliwością, bez typowego dla Turcji zachodniej - życzliwego zainteresowania i chęci udzielenia pomocy czy informacji. Może Wy doświadczycie lepszego przyjęcia, wszak coraz więcej turystów się tam zjawia, może się przyzwyczają?

Wan

Etap zakończyłam w Wan, bo ma to być najdalej na wschód wysunięty punkt, do którego chcemy dojechać. Natomiast w Wanie już byliśmy, w 2005 roku, i atmosfera tego miasta była podobna do opisywanej przez Ciebie. Gdy szliśmy do twierdzy, jakieś wyrostki goniły nas na rowerach wymachując kijami, a w informacji turystycznej odmówiono nam przechowania plecaków. Czy coś się tam zmieniło? Wątpię, chyba że krajobraz miejski po trzęsieniu ziemi...

Wan

Myślałem, że tylko my budziliśmy  takie niechętne reakcje.

Natomiast temat Wan ekscytuje mnie wciąż - z geologiczno - przyrodniczych i archeologicznych powodów. Wciąż nie mogę znaleźć laboratorium, które dla własnej ciekawości zbadałoby wodę z jeziora. Wciąz szukam, jak wyglądało ormiańskie miasto i jak zostało potraktowane, że zostały po nim ruiny. Jaka jest struktura skały Wan, czy jaskinie i groty są dostępne, lecz nie udostępnione? Czy wywierzyska niosą wodę ze skały czy są artezyjskie? Co to za ostaniec wapienny i dlaczego wapienny, a nie magmowy, wulkaniczny... No i okolica w promieniu kilkudziesięciu km, tam są pałace, kościoły, twierdze, cmentarze, meczety, grobowce - wszystko czeka na eksplorację i opis po polsku. A przy okazji - polska Wikipedia mówi o Wan tyle, że warto coś poprawić. Dacie radę?

Postaramy się zbadać temat...

...a wyniki naszych badań opublikować na TwS-ie :) Trzeba się będzie dobrze do tego zadania przygotować! Na polskiej Wikipedii natomiast artykułów poprawiać nie będziemy, nie chcemy paść ofiarą podkradaczy i plagiatorów, o których ostatnio sporo słychać w kontekście pewnej książki o Gruzji...

trasa

Piękna trasa! Trochę taka, jaką sama chciałam zrobić w zeszłym roku, no ale poszło w zupełnie inną stronę. Znam jedynie Amasyę, Kars, Dogubeyazit, Van i Tatvan. Ech trzeba do tej Turcji wrócić...