Tea ( nie herbata ) ale Tomkowi do sztambucha...

żeby nie zaśmiecać jego wątkowego planu podróży...

a z mojego - starszego pana - skojarzeń i wspomnień...

jazdy w kierunku Bałkanu własnym czterokołowcem praktykuję od 1994...

tylko z jednym wyjątkiem AD 2000, w innych latach nawet dwakroć...

to tyle wstępu - się przedstawienia...

a obserwuję i nie raz doradzam...

na trasie i w necie...

choć można z PL - także ze Szczecina pomknąć do TR prawie cały czas autobaną - tak Lukroman ma rację - w 2 doby tak...

ale po jeździe non stop - na miejscu wysiądą z autka osoby przeklinające może i w duchu...

tym bardziej, jak ktoś ma skojarzenia jazdy w kierunku Italii czy choćby nawet Hiszpanii...

a tyle ciekawego jest po drodze, tylko, że z autobany nie widać...

co najwyżej - w sierpniu już tylko pokukurydziane rżyska w Serbii...

ja tam mam swoje widzenia jazdy etapowej ale jeśli już ma mieć znaczący udzial plaża dla małżonki chcącej odpocząć od codzienności kuchennej kury a dyskotekowe pokolenie nie będzie chcieć spać jak kilkuletnie maluchy - to już faktycznie najlepszą opcją jest aeroplan a potem AI z kompletem wycieczek ...

zastanowiłem się tylko czytając wymianę opinii a raczej nazewnictwa poszczególnych typów wojażerów - jaką nazwą ochrzczono by powolne obwożenie się w moim wydaniu ...

zawsze, no - na pewno od drugiego wyjazdu autkiem na Bałkan, gdy rozstałem się z opcją spania w samochodzie - powiadam - noc jest nie do jazdy autkiem ale do spania a po cichu - także dom kochania ...

amen...

:-)

 

 

Odpowiedzi

do Turcji samochodem

Z tego samego powodu - uwagi dotyczące planów mojego ziomka piszę u Ciebie.

Trochę dziwią mnie rady znamienitych podróżników z TwS, co sami objechali ten kraj wzdłuż i wszerz, a człowiekowi co chce tego spróbować odradzają. Że niby co - taniej o parę złotych to lepiej? Gdybyż to jeszcze używali jakichś argumentów, typu: samochód ci się zepsuje; możesz mieć kolizję, zaśniesz ze zmęczenia, albo inne równie prawdopodobne, ale nie: lotem taniej i wygodniej. A czy Tomek powiedział, że szuka oszczędności? Porównanie: Miałem zjazd w Serocku, to tylko ok. 50 km, można do Warszawy polecieć i wynająć na auto na lotnisku, można pocciągiem lub autobusem i dalej też wynająć auto lub taxi, każda wersja tańsza w przeliczeniu na monetę, ale czy tańsza w ogóle? Czy nie jest ważniejsza wolność wyboru celu i czasu podróży?

 

Samolot/samochód - trudny wybór :)

Ja z jednej strony rozumiem osoby, które były w TR samochodem wielokrotnie, że doradzają samolot - przejazd kolejny raz bywa nużący, ale za pierwszym razem to przygoda. Dobrym argumentem przeciwko opcji samochodowej jest czas - o ile pamiętam, to Ty, Lukromanie, jechałeś do Turcji na miesiąc, a Jacky - na 3 tygodnie. Przy krótszych wakacjach stosunkowo dużo czasu traci się na przejazd... Tak, wiem, że pod drodze można sobie odbijać z trasy i zwiedzać, ale wówczas jeszcze mniej czasu zostaje u celu podróży. Osobiście, po traumatycznym przelocie do TR w 2010 roku mam alergię na samoloty, i jeżeli nie jest to konieczne, to wolę przejazd samochodem.

Samolot/samochód

Broń Boże nie kwestionuję podróżowania sposobem lotnym, zwłaszcza, gdy jest to taniej i wygodniej. Wyraziłem tylko zdziwienie, że tuzy TwS doradzają (na siłę) Nowemu zrezygnowanie z jazdy samochodem. Czyżby bohaterowie byli już zmęczeni?

A Tobie zazdroszczę, bo i ja chętnie pojechałbym na taką kolejną eskapadę - samochodem.

 

Nikt nie odradzam jazdy

Nie odradzam jazdy samochodem. Tylko po co sie tłuc z Polski. Szczegolnie jezeli nie planujesz zwiedzania po drodze. Majac 2 tyg czyli nawet 16dni od razu tracisz 1/4 na dojazd. Fly & drive to popularny sposób podrózowania, ktory i w Polsce staje sie coraz popularniejszy. Po prostu przekonuje Tomka, ze nie jest to drozsza alternatywa. Nie dezawuuję jazdy wlasnym wozem do Turcji.Sa plusy takiej podrozy.

A dla osób lubiacych klimaty z przeszłości polecam np pozyczyc popularnego w Turcji Hyundai Starex. Wygodnie się jedzie w 6 osób a klimat troche jak z podrózowania w latach 70-tych volkswagenem ogórkiem.