Gordion

Położenie: 
Współrzędne: 
39.653812, 31.997852
Zabytek lub zabytki: 

Czy znajdzie się osoba, która nie słyszała o węźle gordyjskim? Pewnie trudno kogoś takiego wskazać... A czy wiecie, gdzie położony jest Gordion? Owszem, w Turcji, a dokładnie w centralnej części Anatolii, jakieś 100 kilometrów na zachód od Ankary. Przejeżdżając przez tamte okolice trudno nie zauważyć rozsianych po płaskowyżu pagórków o regularnych kształtach. Nie są one dziełem natury, a człowieka - to tumulusy czyli stożkowate kopce służące jako grobowce dawnych władców Frygii.

Widok z akropolu Gordionu na okolicę

Dawna stolica Frygii to obecnie niepozorna wioska nazywana Yassıhöyük. Gdyby nie otaczająca ją prawie setka tumulusów nie przyciągałaby uwagi wędrowca. Jednakże w starożytności, od przełomu VIII i VII wieku p.n.e., było to potężne i bogate miasto, strategicznie położone na drodze handlowej między Troją a Antiochią, nad rzeką Sangarius (czyli Sakaryą). Z tej lokalizacji wynikała konieczność zdobycia Gordionu przez władców pretendujących do tytułu zdobywcy Azji. Stąd wzięła się opowieść o Aleksandrze Macedońskim przecinającym węzeł gordyjski w drodze na wschód, ku Indiom.

Akropol Gordionu

Dzięki prowadzonym w Gordionie od 1900 roku wykopaliskom wiedza o cywilizacji frygijskiej znacznie się wzbogaciła. Prace archeologiczne nie są jednak zakończone i zapewne czeka nas jeszcze wiele niespodzianek. Dość wspomnieć, że dopiero 36 tumulusów zostało zbadanych...

Wszystkim zainteresowanym historią Gordionu, prowadzonymi w nim pracami wykopaliskowymi oraz cywilizacją frygijską gorąco polecamy stronę Digital Gordion (w języku angielskim), stworzoną przez zespół naukowców z Uniwersytetu w Pensylwanii.

Akropol Gordionu

Czy Aleksander naprawdę przeciął węzeł gordyjski?


Co warto zobaczyć:

Archeologowie odkryli w okolicach Gordionu aż 18 warstw reprezentujących kolejne cywilizacje, od epoki brązu, przez Hetytów, Frygów aż po Rzymian. Jednak głównym wabikiem dla podróżników jest spuścizna po czasach frygijskich, które najdobitniej symbolizuje największy tumulus, liczący sobie około 2700 lat, zwany grobowcem króla Midasa.

Tumulus Midasa

Naprzeciwko tego tumulusa położone jest Muzeum Gordionu, w którym można obejrzeć pokaźną kolekcję eksponatów pochodzących z tamtejszych wykopalisk.

Dzban z okresu późnofrygijskiego - Muzeum Gordionu

Przeczytaj więcej o Muzeum Gordionu w Yassıhöyük.


Nieco dalej, po drugiej stronie wioski, położony jest akropol Gordionu, który stanowił serce Frygii. Stąd jej władcy rządzili imperium i znajdowali ochronę przed atakami najeźdźców. Teren jest ogrodzony, ponieważ ciągle prowadzone są tu prace archeologiczne. Można przespacerować się dookoła twierdzy, podziwiając jej rozmiary i rozplanowanie.

Akropol Gordionu

Przeczytajcie również o dziejach Frygów


Dojazd: 

Jeżeli dysponujemy samochodem, to dotarcie do Gordionu jest stosunkowo proste. Najlepszą bazą wypadową do stolicy Frygii jest Ankara. Podróżując z jej kierunku należy podążać drogą E90 w kierunku południowo-zachodnim, do Polatlı (około 80 km). W tym mieście skręcamy na północ, na Sinanlı i po przejechaniu 14 km odbijamy na zachód, za kierunkowskazem na Yassıhöyük. Po kolejnych 7 km jesteśmy na miejscu, w Gordionie.

Kierunkowskaz na Gordion

Dojazd transportem publicznym do Gordionu jest o wiele bardziej kłopotliwy: z Ankary autokarem lub pociągiem (kierunek na Eskişehir i Stambuł) należy dojechać do Polatlı. Z tego miasta do Yassıhöyük kursują (rzadko i nieregularnie) dolmusze. Atrakcyjną alternatywą może się okazać wynajęcie taksówki, która zawiezie nas do Gordionu, poczeka godzinę lub dwie, i wróci do Polatlı. Orientacyjna cena takiej przejażdżki to 50 TL.

Jeden z tumulusów frygijskich

Odpowiedzi

Pani Izo , a nie zastanawiała się Pani nad wydaniem przewodnika w formie książkowej ? - To jest taki bogaty ,świetnie zrelacjonowany, udokumentowany, pełen najważniejszych informacji i AKTUALNY MATERIAŁ . Ja nie znam wydania w języku polskim, który miałoby szansę stanąć w szranki. Pomijając fakt, że tzw. "przewodniki" (najczęściej przedruki) z rzadka zapuszczają się gdzieś poza szlaki masowej turystyki, to jeszcze znaczna część podawanych w nich ch.rnie ważnych informacji śmieci jak: "to gdzie są bankomaty, w jaki dzień są dni targowe, gdzie kupić tradycyjną pamiątkę" etc. są od lat nieaktualne. Piszę jako czytelnik kilku z nich - kilka tez udało mi się przetestować na miejscu (różnych wydawnictw jadących na opinii) a jeszcze trochę czasu chyba upłynie zanim wsadzimy w kieszeń jakieś urządzono elektroniczne, które nam w podanej formie to umożliwi. Pozdr Rob.

w całej rozciągłości potwierdzam propozycję = sugestii Rob.'a

już teraz na TwS jest tyle fantastycznego materiału fakto i fotograficznego...

ale Iza jest tak młoda - pewnie potrzebuje jeszcze trochę czasu na osobiste zapoznanie się z wieloma nowymi atrakcjami = pamiątkami na ziemi tureckiej ( drzewiej greckiej, rzymskiej ... )...

jestem tu od niedawna ale tutejsze opisy są o wiele bogatsze od Pascala, Bezdroży...

i przede wszystkim są praktyczniejsze dla walczących z przestrzenią własnym sumptem ( od autka do transportu kombinowanego ) niż zwiedzających na gotowca z wycieczkami z biur kurortowych...

oczywiście Iza potrzebuje wsparcia od wielu podróżników i jestem pewien, że Jej się to uda... 

 

...i oblewam się rumieńcem zawstydzona tymi pochwałami, a zwłaszcza niezasłużonym komplementem bycia 'tak młodą' :) Wsparcie ze strony czytelników/użytkowników jest jak najbardziej potrzebne, bym nie ustawała w wysiłkach, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym.

Owszem, kiedyś się nad tym zastanawiałam :) To było zanim powstała Turcja w Sandałach - taka forma umożliwia chwytanie chwili i swobodę edycyjną, jakiej żadna książka mi nie da... Oczywiście nie mówię nie, ale czas pokaże. Co do formy elektronicznej, zastanawiamy się w gronie redakcyjnym nad przystosowaniem portalu do zastosowań bardziej mobilnych, w rodzaju telefonów komórkowych czy tabletów - może na wiosnę coś zaprezentujemy szerszemu gronu odbiorców, tak przed sezonem letnim byłoby optymalnie.
cardiologistsnode