Przejażdżka pod Bosforem czyli o tym, jak ekipa Turcji w Sandałach jechała koleją Marmaray

Termin
Rozpoczęcie: 
11/11/2013
Zakończenie: 
13/11/2013
Podróżnik: 
Ekipa Turcji w Sandałach

Jak zapewne wielu z Was wie, 29 października 2013 roku nastąpiło otwarcie przebiegającego pod cieśniną Bosfor tunelu kolejowego, łączącego europejską i azjatycką część Stambułu. Jeżeli ktoś jeszcze nie wiedział o tym wydarzeniu, to zachęcam do zapoznania się z okolicznościowym artykułem Jutro otwarcie tunelu pod Bosforem w Stambule, opublikowanym na łamach Turcji w Sandałach.

Kierunkowskaz do stacji Marmaray
Kierunkowskaz do stacji Marmaray

Tak się miło złożyło, że kilka dni po tym wydarzeniu do Stambułu zawitała ekipa redakcyjna Turcji w Sandałach. Chociaż głównym celem naszej wycieczki nie była przejażdżka pod wodami Bosforu, to nie ukrywam, że miała ona stanowić jedną z najciekawszych atrakcji naszej krótkiej wyprawy.

Na przejazd zdecydowaliśmy się w poniedziałek, czyli 11 listopada. Wybór tego dnia okazał się idealny, ponieważ jak się później dowiedzieliśmy z rozmowy z Koszyczkiem - autorką bloga o życiu w Stambule - w weekend tłok w pociągu był niemiłosierny. Natomiast gdybyśmy zdecydowali się na jazdę kilka dni później, to ominęłaby nas okazja do darmowego przejazdu, ponieważ przez pierwszych 15 dni po otwarciu tunelu jazda koleją Marmaray była prezentem od tureckiego rządu dla wszystkich śmiałków.

Reklama Marmaray na stacji Sirkeci
Reklama Marmaray na stacji Sirkeci

Widzieliśmy zresztą pod koniec naszego pobytu w Stambule okolicznościowe billboardy, z podziękowaniem dla wszystkich stambulczyków, którzy przez pierwsze dwa tygodnie przejechali się koleją Marmaray. Okazuje się, że było ich aż 5 milionów. Miło nam pomyśleć, że wśród tej ogromnej liczby znalazło się także 4 przedstawicieli Turcji w Sandałach.

Okolicznościowy billboard z okazji dwóch tygodni funkcjonowania Marmaray
Okolicznościowy billboard z okazji dwóch tygodni funkcjonowania Marmaray

Działający obecnie odcinek Marmaray przebiega, od strony europejskiej patrząc, ze stacji Kazlıçeşme przez Yenikapı i Sirkeci, następnie wjeżdża w tunel pod Bosforem, a po stronie azjatyckiej zatrzymuje się na stacjach Üsküdar oraz Ayrılıkçeşmesi.

Obecna trasa kolei Marmaray
Obecna trasa kolei Marmaray

W czasie dwóch pierwszych tygodni funkcjonowania Marmaray pociąg nie zatrzymywał się na stacji Sirkeci, ostatniej przed cieśniną Bosfor po stronie europejskiej. Podobno decyzja ta była podyktowana względami bezpieczeństwa, a możliwość darmowej przejażdżki umożliwiła zarządowi kolei przeprowadzenie monitoringu natężenia ruchu pasażerskiego na poszczególnych stacjach. Podejrzewamy, że takie ograniczenie wynikało także z próby powstrzymania pasażerów-wycieczkowiczów od jeżdżenia pod Bosforem tam i z powrotem po najkrótszej możliwej trasie. W każdym razie od momentu wprowadzenia opłat za przejazd Marmaray, czyli od 12 listopada, pociągi zaczęły zatrzymywać się również na stacji Sirkeci.

Stacja kolejowa Sirkeci
Stacja kolejowa Sirkeci

Ekipa Turcji w Sandałach postanowiła zrealizować przejazd Marmaray nieco na opak, tj. najpierw przeprawiliśmy się promem z Europy (czyli z przystani Eminönü) do Azji (na przystań Üsküdar). W Üsküdar posililiśmy się niezwykle tanimi bułkami z kebabem baranim i tak wzmocnieni wyruszyliśmy na poszukiwanie stacji kolejowej. Praktycznie od samej przystani promowej prowadziły do niej wyraźne kierunkowskazy, a sama stacja Marmaray znajduje się w odległości zaledwie 200 metrów od przystani promowej.

Stacja Marmaray w Üsküdar
Stacja Marmaray w Üsküdar

Po wejściu do budynku stacji zjechaliśmy schodami ruchomymi na niższy poziom i zatrzymaliśmy się przed bramkami, przy których powinno uiścić się opłatę za przejazd. Ku naszemu zdumieniu bramki były otwarte (nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy o darmowych kursach Marmaray), podążyliśmy więc za innymi chętnymi na peron kolejowy. Pociąg w stronę Europy właśnie odjechał i peron był prawie pusty, jednak już po chwili zaczął zapełniać się czekającymi na kolejny kurs pasażerami.

Stacja Marmaray w Üsküdar - schody ruchome na peron
Stacja Marmaray w Üsküdar - schody ruchome na peron

Zgodnie z podanym rozkładem pociągi Marmaray kursują co 10 minut i faktycznie tyle czasu musieliśmy poczekać na następny skład. Wsiedliśmy i pojechaliśmy, pod cieśniną Bosfor jazda trwała może 3 minuty, potem pędem minęliśmy stację Sirkeci i już za chwilę dojechaliśmy do Yenikapı, gdzie wysiedliśmy i wychynęliśmy na powierzchnię.

Wnętrze pociągu linii Marmaray - właśnie przejeżdżamy pod Bosforem
Wnętrze pociągu linii Marmaray - właśnie przejeżdżamy pod Bosforem

Stacja Yenikapı zrobiła na nas ogromne wrażenie z powodu jej specjalnego wystroju. Prace archeologiczne w okolicach Yenikapı były jednym z głównych powodów opóźnienia prac budowlanych nad Marmaray, ale ostatecznie przyczyniły się do kilku przełomowych odkryć dotyczących przeszłości Stambułu. Najważniejszym z nich było wykopanie ludzkich szkieletów, liczących sobie około 8 tysięcy lat. Dzięki temu odkryciu historia osadnictwa na terenie Stambułu okazała się dłuższa o 2 tysiące lat niż wcześniej sądzono.

Przed stacją Marmaray w Yenikapı
Przed stacją Marmaray w Yenikapı

Ponadto w Yenikapı znaleziono pozostałości 37 statków, pochodzących z okresu od V do XI wieku n.e., wraz z przewożonymi przez nie towarami. Co więcej, natrafiono na pozostałości murów obronnych, które zostały zidentyfikowane jako fragment linii fortyfikacji wzniesionych za panowania cesarza rzymskiego Konstantyna Wielkiego. Mury te, uznawane za pierwsze mury miejskie, wyznaczały obszar miasta znanego wówczas jako Byzantion. Nowsza linia obronna, czyli mury Teodozjusza, położona jest około 1,5 km w kierunku zachodnim.

Wygląd stacji Yenikapı ma na celu odzwierciedlenie wagi tych odkryć. Jedną ze ścian zdobi mozaika obrazująca morskie fale, a na niej umieszczono replikę łodzi wypełnionej amforami.

Stacja Yenikapı - dekoracja ścienna
Stacja Yenikapı - dekoracja ścienna

Inne ściany udekorowano pięknymi płytkami ceramicznymi w charakterystyczne tureckie wzory. Cała stacja jest bardzo przestronna i dobrze oświetlona.

Wnętrze stacji Yenikapı
Wnętrze stacji Yenikapı

Po wyjściu na zewnątrz, tuż przy stacji kolejowej, zauważyliśmy głęboki wykop, który jest pozostałością prowadzonych w Yenikapı prac archeologicznych. Oznaczony jest tablicą informacyjną, niestety jedynie w języku tureckim. W dole widoczne są pozostałości najdawniejszych murów obronnych miasta.

Fragmenty murów obronnych cesarza Konstantyna w Yenikapı
Fragmenty murów obronnych cesarza Konstantyna w Yenikapı

Największe wrażenie zrobiły na nas jednak nie te fragmenty fortyfikacji, ale ogromna ilość kontenerów wypełnionych zabytkowymi szczątkami ceramicznymi. Widok ten uświadomił nam bardzo dobitnie, że obiekty, które możemy oglądać w muzeach, to jedynie czubek góry lodowej wszystkich znalezionych na terenie Turcji pamiątek z przeszłości.

Fragmenty zabytkowej ceramiki zgromadzone w pobliżu stacji Yenikapı
Fragmenty zabytkowej ceramiki zgromadzone w pobliżu stacji Yenikapı

Wyobraziliśmy sobie nawet, jak trudna musi być praca konserwatorów i archeologów, którzy z miliona fragmentów pieczołowicie rekonstruują naczynia wystawione w muzealnych gablotach.

Ceramika z Yenikapı na ekspozycji w Muzeum Archeologicznym w Stambule
Ceramika z Yenikapı na ekspozycji w Muzeum Archeologicznym w Stambule

Podsumowaniem naszej przejażdżki linią Marmaray była wizyta w stambulskim Muzeum Archeologicznym, które odwiedziliśmy dwa dni później czyli 13 listopada. Trwa w nim od czerwca 2013 roku okolicznościowa wystawa eksponatów znalezionych w Yenikapı. Jeżeli będziecie w najbliższym czasie w Stambule, to warto zajrzeć do tego muzeum, zwłaszcza, że wystawa ma się zakończyć już wkrótce - 25 grudnia 2013 roku. Oprócz znalezisk z Yenikapı wystawa pokazuje rekonstrukcje kilku statków handlowych, w jednym pomieszczeniu znajduje się natomiast prezentacja multimedialna dotycząca najważniejszych odkryć archeologicznych z tego terenu.

Amfory znalezione w Yenikapı wystawione w Muzeum Archeologicznym w Stambule
Amfory znalezione w Yenikapı wystawione w Muzeum Archeologicznym w Stambule

Odpowiedzi

Piękne dzięki za relację. Fajnie Wam się trafiło, na czasie i z szeroką perspektywą konsekwencji tej inwestycji o światowym znaczeniu. Kontenery rzeczywiście robią wrażenie. Jak się jest w Turcji, to człek się zżyma, że tak wiele stanowisk nieuporządkowanych czy nieudostępnionych, ale te kontenery to przykład nieszczęścia bogactwa w zabytki, jakie ma Turcja. Zazdrościć czy nie?

 

Widzę, że dobrze zrobiłem zostawiając ekipie TwS prawo pierwszego przejazdu pod Bosforem. Mogłem zrobić to jedynie dzień wcześniej, ale w zasadzie tylko ze stacji Sirkeci, ze względu na bardzo ograniczony czas, więc bym się tylko odbił od niej. Jeszcze jakbym się odbił do stacji Yenikapi, to w porządku, ale jeśli gdzieś indziej...

Robi wrażenie. Stacja Yenikapi przepiękna. Zdjęcie największych puzzli świata 3D również. A tak w ogóle ciśnie się na usta - mają rozmach...