Oblężenie Amidy

Szkice z historii zmagań rzymsko-perskich, autorstwa Tomasza Szeląga. Zdjęcia pochodzą z archiwum redakcji Turcji w Sandałach.

Jednym z najbardziej znanych epizodów z historii Amidy (dzisiejszego Diyarbakır) jest bez wątpienia wielodniowe oblężenie twierdzy przez potężną armię perską w czasie kampanii 359 roku. Bohaterska obrona miasta przez wojska rzymskie, a następnie jego upadek, miały poważne reperkusje dla dalszej historii nie tylko tego regionu, ale i obu wielkich imperiów – Cesarstwa Rzymskiego i sasanidzkiego państwa Persów. Dramaturgię oblężenia znamy dzięki znakomitej relacji Ammiana Marcellina, jednego z ostatnich wielkich historyków rzymskich, który był naocznym świadkiem zmagań jako obrońca twierdzy.

Historyczne tło oblężenia Amidy

Zacznijmy więc od początku – kolejna wojna rzymsko-perska o tereny sporne (za jakie obie strony uważały Mezopotamię, a także okresowo mniej lub bardziej suwerenną Armenię) stała się realnym zagrożeniem, gdy władca Persów Szapur II rozwiązał problemy na wschodnich obrzeżach swojego państwa pokonując koczownicze plemiona.

Mury, które niegdyś broniły AmidyMury, które niegdyś broniły Amidy

Inicjatywa w sprawie rozpoczęcia negocjacji pokojowych pomiędzy Rzymem a Persją wyszła od strony rzymskiej już w 356 r., gdy król Szapur II przebywał właśnie na wschodzie. Wymiana poselstw trwała dwa lata, zarówno w 357 jak i 358 r., jednakże rokowania okazały się bezskuteczne. Sasanidzki władca nie zamierzał wiązać się nowymi traktatami – stałoby to w sprzeczności z jego polityką zmierzającą do odzyskania w całości Mezopotamii i Armenii. Warunki te z kolei były nie do spełnienia dla Rzymian, w związku z czym wizja wojny stawała się coraz bardziej realna. Wydaje się, że cesarz Konstancjusz II nie liczył w czasie negocjacji na nic więcej, niż na przeciągnięcie rozmów na kolejny rok. Już zimą 358/359 r. docierały do otoczenia cesarskiego szczątkowe informacje o planowanej ofensywie, najprawdopodobniej cesarz spodziewał się, iż władca Persów będzie gotów uderzyć dopiero w 360 r. Jak się okazało nadzieje Rzymian były płonne.

Powrót do spisu treści

Rozpoczęcie działań wojennych

Z początkiem lata 359 r. Persowie przekroczyli granice. Początkowo planowali uderzyć najprawdopodobniej w kierunku historycznego miasta Carrhae (Karry), jednakże wobec stosowanej przez Rzymian taktyki spalonej ziemi i wynikających z niej trudności aprowizacyjnych wybrali zaskakujący dla obrońców kierunek północno-zachodni, planując ominąć Amidę i uderzyć w kierunku Meliteny (Malatya) i Samosaty. W drodze armia Szapura II zajęła bez walki rzymskie warownie Reman i Busan co poprawiło morale i zachęciło władcę do pertraktacji z obrońcami Amidy, aby i ich nakłonić do poddania. Persowie stanęli pod Amidą 26 lub 27 lipca 359 r.

Mury Amidy, czyli współczesnego DiyarbakırMury Amidy, czyli współczesnego Diyarbakır

Rzymska twierdza była odpowiednio wzmocniona, niedawno odbudowano umocnienia, a tuż przed oblężeniem oddelegowano do twierdzy dodatkowe jednostki. Całkowitą liczbę wojsk rzymskich należy w przybliżeniu szacować na 6 500 – 7 500 zbrojnych. Miasto dodatkowo było dobrze wyposażone w machiny wojenne, bowiem Konstancjusz II w Amidzie utworzył wcześniej arsenał sprzętu obronnego i oblężniczego, z którego korzystali w czasie walk obrońcy. Z tych wszystkich powodów Szapur początkowo wcale nie zamierzał oblegać Amidy. Natomiast kłopotem obrońców była znaczna liczba ludności cywilnej stłoczona w obrębie murów, która mogła wynosić około 12 000 ludzi.

Powrót do spisu treści

Dramatyczna walka o Amidę

Ammian Marcellin obrazowo opisuje sytuację, która doprowadziła do rozpoczęcia działań przez wojska perskie, bowiem o krwawych zmaganiach o twierdzę zadecydował tak naprawdę splot przypadkowych okoliczności. Szapur, który chciał osobiście zlustrować otoczenie twierdzy, wraz z oddziałami gwardii zbliżył się do murów. Moment ten próbowała wykorzystać załoga twierdzy, która zasypała orszak królewski strzałami i innymi pociskami. Szapur uniknął trafień, ale jeden z pocisków przeleciał tak blisko króla, że urwał mu kawałek szaty. Z trudem ułagodzono jego gniew, ale władca nadal domagał się, by nakłaniano obrońców do kapitulacji.

W związku z tym, następnego ranka pod mury udał się król koczowniczych sprzymierzeńców perskich – Grumbates wraz ze swoimi najlepszymi wojownikami. Obrońcy nie zamierzali jednak negocjować, wydaje się, że od początku nie brano pod uwagę możliwości poddania twierdzy. Jak przekazuje Ammian, wprawny strzelec rzymski nakierował balistę na orszak króla i celnym strzałem powalił syna Grumbatesa. Śmierć królewicza rozpoczęła pierwszy, chaotyczny atak na Amidę. Szturm został odparty, a z powodu żałoby po księciu ogłoszono zawieszenie broni, które miało trwać siedem dni.

Nowoczesne Diyarbakır i starożytne fortyfikacjeNowoczesne Diyarbakır i starożytne fortyfikacje

Śmierć syna Grumbatesa była według Ammiana punktem zwrotnym w planach Persów. Sprzymierzeńcy zażądali bowiem pomszczenia syna swojego króla, zapewne Szapur – pełen złości za wydarzenia sprzed kilku dni – nie dał się długo nakłaniać. Powzięto więc ostateczną decyzję o oblężeniu. Miasto skrupulatnie otoczono, co nie sprawiło Persom problemu, bowiem ich siły liczyły być może nawet około 100 000 ludzi, część wojsk rozpuszczono w celu pustoszenia okolicy, szturm zaplanowano przeprowadzić po dwóch dniach przygotowań, najprawdopodobniej w dniach 7-8 sierpnia 359 r.

Persowie rozpoczęli oblężenie od demonstracji siły. Cały dzień wojska stały nieruchomo pod twierdzą, by dopiero z nastaniem nocy udać się na spoczynek. Przed świtem w nienagannym porządku powrócili na swoje pozycje. Dopiero gdy król Grumbates rytualnie rzucił włócznią zanurzoną uprzednio we krwi w stronę miasta, rozpoczął się szturm na umocnienia. Z obu stron miotano niezliczone ilości pocisków, zarówno Persowie jak i Rzymianie sprawnie posługiwali się różnymi rodzajami machin. Walka trwała od świtu do wieczora.

Zakończenie drugiego dnia szturmów przyniosło obu stronom chwilę wytchnienia – jak wspomniał Ammian nastąpiło nawet zawieszenie broni. W Amidzie wybuchła w tym czasie zaraza. Nie może to dziwić biorąc pod uwagę, że w miesiącach letnich temperatura mogła osiągać do 50° C w cieniu, a w mieście panowały katastrofalne warunki ze względu na tłok i nienadążanie z grzebaniem poległych. Jednakże po dziesięciu dniach spadł deszcz, który przyniósł ochłodzenie oraz rozgonił morowe powietrze. Zacięte walki trwały kolejne dni, Persowie z uporem ponawiali szturmy, a Rzymianie przeprowadzali wypady poza mury. Z obu stron prowadzono intensywne prace inżynieryjne.

Powrót do spisu treści

Rozstrzygnięcie zmagań wojennych

Jeżeli uznamy, że o rozpoczęciu krwawych zmagań o twierdzę zadecydował przypadek, to i przypadek te zmagania rozstrzygnął. 5 lub 6 października 359 r. podczas zaciętych walk obsunął się obronny wał ziemny wzniesiony przez Rzymian i zasypał on przestrzeń odgradzającą go od muru. Błyskawicznie obie strony zrozumiały powagę tego wydarzenia. Rzymianie spieszyli, by zablokować to wąskie przejście otwierające dostęp do miasta, Persowie natomiast rzucili wszystkie siły, aby przełamać w tym miejscu obronę. Miasto było stracone.

Fragment fortyfikacji DiyarbakırFragment fortyfikacji Diyarbakır

Fala wojsk perskich zalała wały, mury, a chwilę potem ulice miasta. Zapanował chaos, bowiem grupy obrońców walczyły jeszcze o poszczególne ulice, a nawet domy. Ammian Marcellin skorzystał z tego zamieszania i wraz z dwoma towarzyszami uciekł przez jedną z bocznych bram. Historyk nie podaje jednak, czy jakiejś znaczniejszej liczbie obrońców udało się ujść pogromowi. Sam Ammian dotarł szczęśliwie do Meliteny, a stamtąd do Antiochii.

Persowie zgotowali obrońcom Amidy okrutny los. Stracono wszystkich mieszkańców miasta, których Szapur uznawał za swoich poddanych, a więc uciekinierów z perskiego brzegu Tygrysu. Persowie traktowali ich jak zdrajców, w związku z czym, niezależnie od zamożności i pozycji, wszystkich zgładzono. Zagładzie uległy także jednostki rzymskie broniące Amidy. Nie znamy dokładnego wykazu strat – ile osób zginęło w czasie oblężenia, ile dostało się do niewoli, a ilu szczęśliwców – jak Ammian – cudem uniknęło tego losu.

Szapur z pewnością był – by powiedzieć najdelikatniej – mocno rozczarowany, gdyż długotrwałe oblężenie zniweczyło wszelkie jego plany. Był już październik, w Mezopotamii rozpoczynał się więc okres zimowy, wraz z którym przychodziły burze, deszcze i chłodne dni. Oznaczało to faktyczny koniec kampanii 359 r., która nie przyniosła Persom spodziewanych sukcesów. Milczeniem nie możemy także pominąć ogromnych strat, jakie w walkach o twierdzę ponieśli Persowie – szacunki zakładające 30 000 zabitych, niekoniecznie muszą być przesadzone biorąc pod uwagę ilość bezpośrednich szturmów jakie nakazywał sasanidzki władca.

Zauważamy więc, że bohaterstwo obrońców Amidy nie poszło na marne. Kilkutysięczna załoga przez ponad dwa miesiące stawiała opór ogromnej armii perskiej i ich sprzymierzeńcom. Uratowało to bez wątpienia inne miasta i dziesiątki tysięcy ludzi na planowanej trasie dalszego perskiego pochodu. Dotrwanie Amidy aż do października oznaczało dla Szapura II konieczność ustąpienia z rzymskich terenów Mezopotamii.

Powrót do spisu treści

Zalecana literatura podstawowa

  • Ammianus Marcellinus, Dzieje rzymskie, przekł. Ignacy Lewandowski, tom I, księgi XIV-XXV, Warszawa 2001.
  • Dodgeon M.H., Lieu S.N.C., The Roman Eastern Frontier and the Persian Wars, AD 226-363: A Documentary History, Routledge 1994.
  • Heather P., Upadek cesarstwa rzymskiego, Poznań 2006.
  • Jaczynowska M., Pawlak M., Starożytny Rzym, Warszawa 2008.
  • Krawczuk A., Rzym, Kościół, cesarze, Warszawa 2000.
  • Morrison C. (red.), Świat Bizancjum. Tom I. Cesarstwo Wschodniorzymskie 330-641, Kraków 2007.
  • Ziółkowski A., Historia powszechna. Starożytność. Warszawa 2009.

Powrót do spisu treści

O autorze

Tomasz Szeląg (ur. 06.07.1980), absolwent Wydziału Prawa i Administracji UJ, zakończył prace nad doktoratem w Zakładzie Prawa Rzymskiego UJ (temat: Ustawa szkolna Juliana Apostaty z 17 czerwca 362 r. jako przejaw antychrześcijańskiej polityki cesarza na tle stosunków społeczno-politycznych i religijnych w Cesarstwie Rzymskim w IV w.), aktualnie praca jest na etapie oczekiwania na wyznaczenie terminu obrony.

Zajmuje się okresem późnego cesarstwa rzymskiego ze szczególnym uwzględnieniem rządów Juliana Apostaty oraz rozwojem ustawodawstwa państwowego dotyczącego spraw kościelnych.

Współautor podręczników z prawa rzymskiego Prawo rzymskie. Repetytorium (Zakamycze 2002, wyd. II 2004) oraz Prawo rzymskie. Zestaw ćwiczeń dla studentów prawa (Zakamycze 2004).

Swoje artykuły z zakresu historii Rzymu (Bitwa pod Mursą 351 r., Kampania perska cesarza Juliana) publikował na łamach kwartalnika Taktyka i Strategia. W Zeszytach Prawniczych UKSW nr 6.2 (2006) opublikował artykuł Kary i odznaczenia w rzymskim prawie wojskowym, w księdze Leges sapere. Studia i prace dedykowane profesorowi Januszowi Sondlowi w pięćdziesiątą rocznicę pracy naukowej ukazał się artykuł Ustawa szkolna Juliana Apostaty. Neutralny wydźwięk edyktu a jego faktyczne cele (Kraków 2008).

Autor monografii Bitwa pod Adrianopolem. 9 sierpnia 378 r. oraz Kampanie galijskie Juliana Apostaty. Argentoratum 357 r., wydanych przez Inforteditions w serii Bitwy/Taktyka, Zabrze 2006 i 2007.

Powrót do spisu treści