Nie przenoście nam stolicy do Stambułu...

Zadajmy sobie pozornie proste pytanie: "Które miasto jest stolicą Turcji?" Proste, prawda? Przecież wystarczy sprawdzić w dowolnej encyklopedii, i już wiadomo, że to... Ankara, i to od 1923 roku. Wydawałoby się, że 92 lata to wystarczająco długi okres, aby ten fakt zapadł w pamięci i rozpowszechnił się w świadomości. Tymczasem, w czasach powszechnej dostępności do informacji, co chwilę napotykam na stwierdzenia przeczące tej oczywistej oczywistości. Otóż niektórzy ciągle tkwią w czasach, w których Stambuł był stolicą Imperium Osmańskiego, a przeniesienie stolicy do Ankary przez Mustafę Kemala Atatürka pozostaje niezauważone.

Ten stambulski kotek nie jest mieszkańcem stolicy Turcji

Dobrze zorientowani czytelnicy portalu Turcja w Sandałach zapewne zakrzykną teraz "To niemożliwe! Na pewno coś ci się Izo wydaje, albo trafiłaś w jednym miejscu na bzdurę i wyolbrzymiasz problem!" Chciałabym, aby tak było, ale niestety rzeczywistość skrzeczy. Inspiracją do poszukiwań była podana przez portal informacyjny Polska Times wiadomość o wybuchu bomby w jednej ze stambulskich dzielnic. Można w niej było wyczytać, że "Stolica Turcji, największe miasto Europy, pozostaje w stanie zagrożenia terrorystycznego od października, kiedy to w wyniku zamachów w innej metropolii Ankarze zginęło ponad sto osób". Proszę zwrócić uwagę na ciekawą ekwilibrystykę słowną, która umożliwiła autorowi tej notki na wspomnienie o Ankarze jako "innej metropolii", skrzętnie przy tym ignorując fakt, że to owa inna metropolia jest obecną stolicą kraju. Po wielu komentarzach portal zmienił ten fragment tekstu, usuwając informację o Stambule jako stolicy, ale niesmak pozostał. Co więcej, zainspirował on grono osób skupionych w grupie TwS na Facebooku do przeprowadzenia małego dochodzenia w sprawie stambulskiej. Wyniki naszego śledztwa przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, pozostawiając wiele osób w stanie ciężkiego szoku poznawczego.

Przegląd zacznijmy od kategorii "blogi podróżnicze". Co prawda zdarza się, że blogerzy nie są traktowani przez tzw. "poważne media informacyjne" jako solidne źródło informacji, ale doświadczenia i wiadomości rozpowszechniane przez blogi podróżnicze stanowią dla szerokiego grona osób ogromną inspirację do podróżowania i odkrywania świata. Na blogu Pro-Mile znajduje się taki oto kwiatek "[...] dostaliśmy się do Stambułu, wszystkie loty oczywiście Wizzairem. Planowaliśmy zwiedzić stolicę Turcji, następnie zobaczyć Pamukkale". Przejęzyczenie? Niestety nie, gdyż dalej autorzy idą w zaparte "Następnego dnia koło południa byliśmy już w Stambule. Pierwszą rzeczą, jaka uświadomiła nam, że nie jesteśmy już w Unii Europejskiej była straszliwie długa kolejka do odprawy paszportowej. Po odczekaniu swojego i okazaniu celnikowi kupionej wcześniej wizy dostaliśmy zgodę na wkroczenie na teren stolicy Turcji." Dodam tylko, że ów wpis stworzyły osoby, z których jedna przedstawia się jako przewodnik turystyczny. Co prawda - po Gdańsku, ale jednak jakoś nie uchodzi wypisywanie takich bzdur, prawda?

Kolejny blog, On the Way Family, zachęca do zwiedzania Stambułu i okolic, między innymi takimi słowami "Wyspy Książęce to mały archipelag położony nieopodal Stambułu na Morzu Marmara. Ich nazwa pochodzi od zsyłanych tam za czasów Bizancjum księży. Dzisiaj są miejscem niedzielnych wypadów dla mieszkańców Stambułu oraz atrakcją dla turystów przybywających do stolicy Turcji." Jakoś trudno mi uwierzyć, że autorzy mieli tu na myśli turystów przybywających do Ankary, którzy w wolnej chwili robią sobie wypad na Wyspy Książęce.

Załóżmy jednak, że blogerów potraktujemy ulgowo, chociaż najprawdopodobniej by tego wcale nie chcieli, i zajrzyjmy do tzw. "mediów mainstreamowych" czyli poważnych portali informacyjnych. W tym przypadku możemy już żądać, że podawane wiadomości nie będą przetykane bzdurami. W końcu za autorami tekstów stoi w tym przypadku potężna maszyna korektorów, a dziennikarzom za ich pracę się płaci. Jednak próżne to nadzieje, co więcej - udało nam się znaleźć o wiele więcej przypadków przypisywania Stambułowi miana stolicy, niż się to stało w kategorii blogów. Oprócz wspominanego powyżej Polska Times nagroda Kwaśnej Pomarańczy trafia do portali Interia, TVN24, Niezależna i Głosu Wielkopolski. Co więcej, w dwóch przypadkach - Interii i TVN24 - nawet ponawiane apele i komentarze pod wiadomościami nie skłoniły redakcji do wprowadzenia korekty w tekstach.

Jeżeli już o mediach, i to publicznych, mowa, to pozwólcie że wspomnę wywiad, jakiego redakcja Turcji w Sandałach udzieliła niegdyś w Jedynce Polskiego Radia. Po emisji naszej rozmowy z Tomkiem Michniewiczem na stronie internetowej tej publicznej polskiej stacji radiowej pojawił się skrót wywiadu z linkiem do audycji oraz z pięknym zdjęciem ze Stambułu, opatrzonym, a jakże, podpisem, że to stolica Turcji.

Brnijmy jednak dalej, zakładając, że kto jak kto, ale biura podróży powinny wiedzieć, dokąd wysyłają swoich klientów. Tymczasem jedno z najbardziej znanych biur podróży (tak, chodzi o Itakę), zachęca do zrobienia sobie tzw. "city-break" w Stambule tymi słowami "Istambuł - jedyna stolica leżąca na 2 kontynentach". Podwójne brrr, pierwsze za stolicę, a drugie za potworek językowy, jakim jest "Istambuł".

Na zakończenie przeglądu najbardziej przygnębiający przykład. Otóż na stronie wydawnictwa Edupress, wydającego czasopisma dla nauczycieli, znaleźliśmy taki kwiatek "Stambuł, stolica Turcji był stolicą trzech mocarstw: Cesarstwa Rzymskiego, Cesarstwa Bizantyjskiego i Imperium Osmańskiego. Nosił trzy nazwy: Bizancjum, Konstantynopol i Stambuł. Był centrum kultury hellenistycznej, chrześcijaństwa i islamu. Największa europejska metropolia nie jest jednak miastem europejskim, ani azjatyckim, ani też arabskim." Czy macie jeszcze wątpliwości, skąd się biorą błędy w mediach? Ktoś tym wszystkim blogerom, dziennikarzom, biurom podróży przekazuje takie wiadomości od czasów szkolnych.

Pozwolę sobie zakończyć felieton apelem, który niegdyś w nieco innej formie wystosowali Grzegorz Turnau i Andrzej Sikorowski:

"Nie przenoście nam stolicy do Stambułu

niech już raczej pozostanie tam gdzie jest

najgoręcej o to proszą

dobrze ważąc własne słowa

członkowie redakcji TwS."

Odpowiedzi

A bo Ankara może sobie być stolicą administracyjną. A Stambuł jest stolicą mentalną i basta.

i śnią ...

o owym Dzwonie Zygmunta ....

:-)

cardiologistsnode