Najczęstsze problemy zdrowotne


Udar cieplny


Udar cieplny (porażenie słoneczne) - stan spowodowany przez przegrzanie, który polega na zaburzeniu regulacji cieplnej organizmu. Osobami szczególnie podatnymi są dzieci oraz ludzie starsi, jak również cierpiący na choroby serca i cukrzycę oraz przyjmujący leki antydepresyjne, moczopędne i antyhistaminowe.

Najczęstsze objawy udaru cieplnego to: osłabienie, przyspieszony puls, gorączka, podwyższone ciśnienie, wymioty, bóle i zawroty głowy, a nawet utrata przytomności, oparzenia skóry i bardzo wysoka temperatura ciała.

Udzielanie pierwszej pomocy osobie cierpiącej na udar słoneczny polega na umieszczeniu w chłodnym i zacienionym miejscu, zastosowanie chłodnych okładów oraz podanie chłodnych napojów bezalkoholowych.

Aby uchronić się przed udarem słonecznym należy unikać bezpośredniego narażenia na działanie promieni słonecznych w godzinach od 11 do 15. Należy nosić jasne ubrania, głowę chronić nakryciem, a oczy - okularami słonecznymi z filtrem UV. Pamiętajcie również, że niektóre leki wzmacniają podatność na udar. Należą do nich środki antykoncepcyjne, antydepresyjne oraz moczopędne.

Przypominamy, że na udar cieplny narażeni są nie tylko miłośnicy kąpieli słonecznych, ale również osoby preferujące aktywny wypoczynek oraz wędrowcy, którzy, przemierzając kolejne starożytne miasto lub ciekawą dolinę zapominają o środkach ochrony przed działaniem promieni słonecznych.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że podczas aktywnego wypoczynku często nie zdajemy sobie sprawy z siły działania słońca. Nie lekceważcie jej groźnych konsekwencji!

Powrót do spisu treści


Oparzenie słoneczne


Chociaż wiele osób przyjeżdża do Turcji w celu uzyskania ładnej opalenizny, warto zachować umiar w eksponowaniu ciała na działanie promieni słonecznych. Bezpośrednim rezultatem zbyt intensywnego opalania się, jak również braku dbałości o ochronę przeciwsłoneczną podczas wędrówek, jest oparzenie słoneczne. Oparzenie to jest efektem działania promieni ultrafioletowych, które są częścią promieniowania słonecznego.

W wydaniu łagodnym oparzenie słoneczne objawia się zaczerwienioną skórą, gorącą w dotyku, ogólnym zmęczeniem i zawrotami głowy. W przypadkach ekstremalnych może nawet prowadzić do śmierci. Jedyną kuracją w przypadku oparzenia słonecznego jest długotrwały proces samoczynnego gojenia się skóry, chociaż niektóre kremy i balsamy mogą złagodzić jego objawy.

Środkami zapobiegającymi oparzeniom słonecznym są: odpowiednie ubranie, kremy z filtrami UV oraz lekka opalenizna. Najbardziej zalecaną metodą ochronną jest odpowiedni ubiór, okrywający części ciała narażone na oparzenie: czapeczka lub kapelusz na głowę (pamiętajmy również o ochronie karku), koszulki osłaniające ramiona oraz spodnie lub spódnice chroniące uda. Ubranie powinno być przewiewne, z naturalnych tworzyw, najlepiej w jasnych kolorach.

Drugą metodą jest stosowanie kremów zawierających filtr UV, chociaż niektórzy specjaliści twierdzą, że nie jest to ochrona skuteczna, gdyż owe specyfiki nie chronią skutecznie przed pewnymi postaciami nowotworów skóry. Jeżeli zdecydujemy się na zastosowanie takich kremów, należy starannie dobrać je do naszych potrzeb. W przypadku zażywania kąpieli morskich należy wybrać środek wodoodporny, gdyż słońce opala również ciała zanurzone w wodzie. Faktor SPF (Sun Protection Factor - Współczynnik Ochrony przed Słońcem) jest zaznaczony na kremach i balsamach. Jego wartość należy interpretować w następujący sposób: wartość SPF równa x oznacza, że oparzenie skóry przez promieniowanie słoneczne nastąpi po czasie x razy dłuższym niż skóry nie chronionej przez dany specyfik. Skuteczność kremów z SPF zależy jednak również od typu skóry, pory dnia czy rodzaju nasze aktywności (w wodzie krem działa krócej).

Umiarkowana opalenizna jest naturalnym środkiem ochronnym, gdyż zwiększa ilość melaniny w skórze, a melanina stanowi ochronę przez nadmiernym opaleniem. Warto więc przed wyjazdem do Turcji stopniowo przygotować skórę na działanie ostrych promieni słonecznych.

Powrót do spisu treści


Zatrucie pokarmowe (biegunka podróżnych)


Jest to zespół objawów w przebiegu ostrego, incydentalnego zakażenia przewodu pokarmowego, który może wystąpić podczas podróży zagranicznej. Statystycznie ryzyko jego wystąpienia w Turcji wynosi około 15%, jest więc znacznie niższe niż w przypadku osób podróżujących do obszarów wysokiego ryzyka (czyli Ameryki Łacińskiej, Azji Południowej czy Afryki), gdzie cierpi około 40% podróżnych. Tymniemniej istnieje możliwość zachorowania, dobrze jest więc być na to przygotowanym, by nie dać się zaskoczyć.

W większości przypadków za biegunką podróżnych odpowiadają bakterie ze szczepów Escherichia coli, a rzadko - wirusy (m. in. rotawirusy) i pierwotniaki (takie jak lamblie).

W jaki sposób rozpoznać, że padliśmy ofiarą biegunki podróżnych? Do najczęstszych objawów należą: biegunka, bóle brzucha, wymioty, gorączka, a w skutek tych objawów - odwodnienie organizmu. Zazwyczaj biegunka trwa do 4 dni, aczkolwiek w uporczywych przypadkach może się utrzymywać nawet ponad tydzień.

Najważniejsza w unikaniu biegunki podróżnych jest higiena osobista, a więc mycie rąk przed posiłkiem, unikanie pokarmów i napojów z nieznanych źródeł, mycie owoców i warzyw oraz ich obieranie ze skórki. Potencjalne źródła zagrożeń to:

 

  • woda z kranu oraz wyprodukowane z niej kostki lodu do napojów
  • nieumyte owoce i warzywa
  • ciepłe napoje, które zostały przyrządzone z wody jedynie podgrzanej, a nie przegotowanej

 


Leczenie biegunki zależy od uporczywości i siły jej objawów. Kilka luźniejszych stolców nie jest powodem do paniki, ale jeżeli częstotliwość wypróżnień zwiększy się do pięciu lub więcej dziennie, czas przyjąć lekarstwa przeciwbiegunkowe. Jeżeli biegunka jest podbarwiona krwią, trwa dłużej niż 3 doby lub towarzyszy jej gorączka, należy koniecznie zasięgnąć pomocy lekarskiej. W trakcie trwania biegunki, zwłaszcza w gorącym klimacie, należy przyjmować dużo płynów, aby zapobiec odwodnieniu organizmu.

Powrót do spisu treści


Choroby górnych dróg oddechowych


W gorącym klimacie tureckim najczęstszym powodem zapadania na choroby górnych dróg oddechowych jest przesadne korzystanie z dobrodziejstw klimatyzacji. Częsta zmiana temperatury otoczenia, niejednokrotnie nawet o 20 stopni, może wywołać poważne problemy z gardłem. Zalecamy rozważne ustawianie klimatyzacji na umiarkowaną temperaturę.

Pamiętajcie również, żeby w przypadku podróży klimatyzowanymi środkami transportu zaopatrzyć się w jakieś cieplejsze ubrania, aby organizm nie uległ nadmiernemu wychłodzeniu. Jest to szczególnie istotne podczas przejazdów nocnych, kiedy to w trakcie snu tracimy dużo ciepła.

Dobiegły nas również słuchy o problemach zdrowotnych związanych z korzystaniem z klimatyzacji, która nie była regularnie czyszczona i przeglądana. Warto więc sprawdzić przed wyjazdem opinie o miejscach, w których przyjdzie nam nocować, zwłaszcza pod kątem ich czystości oraz ewentualnych komplikacji zdrowotnych u osób nocujących tam przed nami.

Powrót do spisu treści


Ugryzienia i użądlenia


Czymś, co w niesłychanie skuteczny sposób może nam zatruć radość z wyprawy są małe, cieniutko brzęczące stworzonka zwane komarami. Nawet jeżeli ryzyko zarażenia się malarią w skutek ich użądlenia jest w Turcji znikome, powstające w wyniku działań zawziętych insektów ślady użądleń są nieprzyjemne i swędzące. Dodatkowo, mogą one być nosicielami dengi, choroby wirusowej, występującej w strefie subtropikalnej i tropikalnej. Warto więc zadbać o skuteczną ochronę przed małymi potworami.

Kolejny zagrożeniem, zwłaszcza wzdłuż wybrzeży Morza Egejskiego i Śródziemnego, są użądlenia pszczół. Są one szczególnie niebezpieczne dla osób uczulonych na jad pszczeli. Jeżeli jesteście alergikami, zadbajcie o zapas środków przeciwhistaminowych.

Odrębną kwestią są użądlenia przez skorpiony, zwłaszcza w klimacie suchym. W przypadku skorpionów tureckich nie istnieje zagrożenie życia, ale ich bolesne użądlenie może dokuczać do 24 godzin.

Zażywając kąpieli w ciepłym morzu może czekać nas niemiła niespodzianka w postaci nastąpienia na jeżowca. Jego kolce mogą wbić się głęboko w skórę i wymagają fachowej pomocy przy usunięciu.

Powrót do spisu treści

Odpowiedzi

Odniosę się do jednego aspektu poruszonego przez Izę. Otóż wskazanie, aby unikać słońca w godzinach 11-15 nie zawsze jest możliwe. Zwiedzanie zorganizowane kieruje się własnym rozkładem, najczęściej nie uwzględniającym tego postulatu. Także własne indywidualne wyprawy wymagają czasem poruszania się w takich godzinach w otwartym terenie. Co wtedy? Rezygnować? Nie! Wystarczy popatrzeć na koczowniczych mieszkańców Sahary. Mają dobrze osłonięte oczy, twarze i całe ciała wraz z kończynami. Oczywiście nie zalecam dokładnie ich naśladować, ale myślę, że przyjęcie pewnych ogólnych zasad jest wskazane. Iza o tym już w zasadzie napisała. Dodam, że najpraktyczniejszym nakryciem głowy jest jasny lekki kapelusz z szerokim rondem lub czapka z dwoma sporymi daszkami: z przodu i obszerny z tyłu dla osłonięcia karku (ja mam właśnie taką). W żadnym przypadku nie jakieś mini-czapeczki z mini-daszkiem. Mimo gorąca długie przewiewne spodnie są niezbędne. Dobrze jest mieć szeroki biały szal lub dużą chustę, którą w marszu można narzucić na ramiona (a także na głowę). Kupiłem sobie taką chustę kiedyś w Egipcie. Lekka i zajmuje mało miejsca w plecaku. Jaś Wędrowniczek

Proponuje zamiast szalu zaopatrzyc sie w zdrowy rozsadek i kiedy jest za cieplo udac sie do cienia np. na 1/2 godziny gdzie mozna wypic 1/2 litra wody, reszta wody w razie koniecznosci mozna podlac powoli glowe, lub zamoczyc czapke. Czapka powinna byc lekka, przewiewna i transportowalna tzn. duze kapelusze z rondem dobre sa gdy ma sie sluzacych. Pozdrawiam Michal

Warto wziąć duży kapelusz z rondem? Czy wystarczy chusta? Wyjeżdżam na dwa tygodnie i nie wiem czy w czasie zwiedzania przyda mi się kapelusz czy może jeszcze jakieś inne nakrycie głowy...

Ważne jest, żeby jakieś nakrycie głowy mieć. Jakiego rodzaju, to już kwestia gustu i przyzwyczajenia. Osobiście wolę kapelusz z rondem od chusty, ponieważ pomiędzy głową a kapeluszem mamy warstwę powietrza i włosy się tak nie kleją od potu.

Dobrze jest wypić airan , który pomaga (wiem po sobie, zalecili mi lekarze z pogotowia po tym jak miałam biegunke i zemdlałam) . Smakuje jak serek wiejski czy jak jogurt naturalny.

Woda oczywiście tylko butelkowana i zdroworozsądkowe zasady higieny. Wystarczyło.

Jadłam wszystko co mi podawano, nigdy najmniejszych problemów, również po produktach kupionych na targu, a także po poczęstunkach "z ręki" gdy naprawdę nie wypadało nie zjeść. Mój żołądek do odpornych  nie należy, a wszelkie jedzenie służyło wspaniale. Z róznych relacji wynika, że trzeba uważać na wszelkie morskie stworzenia - nie wiadomo kiedy je złowiono.

 

Co do kapeluszy - polecam z wielkim rondem. Nawet jesienią słońce grzeje mocno  i mimo kapelusza i filtrów w kremie robiłam się różowa. Kapadocja była jak małe piekiełko, choć to październik - warto to uwzglednić przed wyjściem na trasę. 

 

Jeżowce spotkałam na mniejszych plażach, trzeba uważać.

 

Klimatyzację trzeba dobrze obejrzeć. Jesienna podróż skłoniła mnie raczej do korzystania z funkcji grzewczej (jesienne ulewy!) i zdarzyło mi się spotkać bogate życie pleśniowe wypełzające z klimy. 

 

Poziom higieny w większości nie odbiega od spotykanego w Polsce. Bywają miejsca lśniące i pachnące, bywają szokująco brudne. Mając w pamięci polskie schroniska młodzieżowe / turystyczne niewiele mnie zaskoczyło.

cardiologistsnode