Merdis

Położenie: 
Współrzędne: 
37.162498, 41.388802
Zabytek lub zabytki: 
rzymskie, bizantyjskie

Na południowym-wschodzie Turcji znajduje się obszar znany jako Tur Abdin. To pagórkowata kraina, obejmująca swoim zasięgiem wschodnią część prowincji Mardin oraz położone na zachodnim brzegu rzeki Tygrys tereny prowincji Şırnak. Turyści zaglądają tu stosunkowo rzadko, a większość z przybywających do Tur Abdin podróżnych chce odwiedzić rozrzucone na tym obszarze monastyry, należące do Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Tymczasem jest to teren kryjący wiele skarbów oraz pamiątek po dawnych cywilizacjach, w tym pozostałości po imperium asyryjskim, ślady działalności rzymskiej oraz obecności Bizancjum.

Merdis

Zespół Turcji w Sandałach odwiedził Tur Abdin na wiosnę 2013 roku, w niespokojnym okresie wzmożonych działań wojennych w pobliskiej Syrii. Warto pamiętać, że Tur Abdin graniczy z Syrią od południa, o czym w trakcie podróży przypominają zasieki widoczne po wschodniej stronie najważniejszej drogi w tym regionie, czyli trasy z Şanlıurfy na zachodzie do Cizre na wschodzie, tuż przy punkcie, w którym zbiegają się granice Turcji, Syrii i Iraku. Nie są to tereny spokojne - do niedawna odradzano podróż w ten region Turcji z powodu walk toczonych z kurdyjskimi separatystami, później sytuacja nieco się uspokoiła, ale po wybuchu wojny w Syrii znowu jest tu niebezpiecznie - wybuchają samochody pułapki, przygraniczne miasteczka padają ofiarą pocisków wystrzeliwanych za granicą, zdarzają się nawet wypadki związane z wjechaniem na podłożone niegdyś miny. W nocy do drzwi pokoju hotelowego może zapukać policja, która akurat ma chęć sprawdzenia dokumentów, a widok jadących w konwoju pojazdów opancerzonych, należących do OZN lub do tureckiego wojska, daje do sporo myślenia.

Merdis

Merdis

Wielka to szkoda, że tak trudno jest zwiedzać Tur Abdin, bo to obszar niezwykły i na swój surowy sposób piękny. Co więcej, nie jest łatwo zdobyć dokładne informacje na temat położonych na tym terenie zabytków. Przewodniki piszą o nim wyjątkowo skrótowo, najczęściej skupiając się na najważniejszych monastyrach regionu. Naszym głównym źródłem inspiracji podczas wyprawy okazała się niewielka mapka, którą otrzymaliśmy w biurze informacji turystycznej w Mardinie. Wbrew pierwszemu wrażeniu okazała się nadzwyczaj pomocna i bogata, chociaż nie grzeszyła dokładnością. Niestety oprócz zaznaczonych na niej punktów - stanowisk archeologicznych, monastyrów i ruin - nie udało nam się dotrzeć do dokładnego opisu poszczególnych miejsc.

Merdis

Merdis

Jeździliśmy więc po Tur Abdin, badając kolejne punkciki na mapie i fotografując odkryte miejsca, z nadzieją, że więcej informacji uda nam się uzyskać po powrocie z wyprawy. Srogo się zawiedliśmy - w wielu przypadkach okazało się, że posiadana przez nas literatura nie wspomina o tych stanowiskach, a wyniki wyszukiwania w Internecie nie dały spektakularnych efektów. Jedną z takich tajemnic krainy Tur Abdin okazało się miejsce oznaczone na kierunkowskazie jako Marin Harebeleri (czyli ruiny Marin). Przy tym kierunkowskazem stanęliśmy przed ważną decyzją - co wybrać? Drogę w lewo - do Marin, czy też w prawo - do monastyru Mor Augin? Pojechaliśmy i tu, i tam, zaczynając od Marin.

Kierunkowskaz do Merdis

Merdis

Wkrótce przed nami pojawiła się niezwykła wioska, której kamienne domki siedziały na zboczu wysokiego wzgórza. Wśród stosunkowo nowych zabudowań tu i ówdzie widać było ruiny dawniejszych struktur, a wokół szczytu wzgórza rysował się pas fortyfikacji. Tablic informacyjnych nie było, a szkoda! Pomiędzy antycznymi strukturami pasły się kozy i krowy, przechadzały kury. Na podwórkach przy domach siedzieli na plastikowych, ogrodowych krzesłach mieszkańcy wsi. Na widok cudzoziemców wykazali się typową dla tego regionu kraju gościnnością i zaproszeniem na herbatę. Opuszczaliśmy Marin oszołomieni i zdumieni, a w głowach kołatało się pytanie "co my właściwie widzieliśmy?".

Mieszkańcy Eskihisar

Mieszkańcy Eskihisar

Odszukanie dokładnych informacji o Marin Harebeleri graniczy z cudem. Większość stron internetowych ogranicza się do stwierdzenia, że w prowincji Mardin znajduje się wiele zrujnowanych zamków, wśród których wspomniany jest zamek Merdis czyli Marin. Jeżeli jakaś strona podaje więcej szczegółów, to ograniczają się one do skopiowanych wiadomości z tureckiej Wikipedii. Mamy więc prośbę do naszych Czytelników - być może Wam uda się odszukać jakieś ciekawe źródło wiadomości o Merdis/Marin. Jeśli tak, to gorąco zachęcamy do kontaktu z naszą redakcją!

Merdis

Merdis

Merdis

Oto, co udało nam się do tej pory ustalić. Zamek Merdis został najprawdopodobniej wzniesiony w czasach bizantyjskich, chociaż dokładna data jego konstrukcji nie jest znana. Fortyfikacje składały się z pasu murów obronnych, wzmocnionym przez dwanaście wież i bastionów. Po wschodniej stronie twierdzy znajdował się zamek króla Merdis, a pod twierdzą wydrążono podziemne cysterny na wodę.

Merdis

Merdis

Merdis

Sama osada położona pod twierdzą uważana jest z jedną z najstarszych miast na terenie Tur Abdin, a nazwa Merdis wywodzi się z czasów asyryjskich. Widoczne obecnie ślady dawnych zabudowań pochodzą z czasów rzymskich, bizantyjskich i syriackich. Wśród ruin widoczne są pozostałości kilku kościołów, wielu domów mieszkalnych oraz kilku znaczniejszych rezydencji. W wydrążonych w skałach otworach chowano niegdyś zmarłych.

Merdis

Merdis

Merdis

Obecnie wieś nazywa się Eskihisar (czyli Stara Twierdza), a zamieszkuje ją około 130 osób. Utrzymują się one z rolnictwa i hodowli bydła, a warunki życia są ciężkie. Co prawda do wsi doprowadzona jest elektryczność oraz droga asfaltowa, ale brak w niej kanalizacji oraz nawet podstawowych placówek medycznych, poczty i szkoły podstawowej.

Merdis

Merdis

Merdis

Dojazd: 

Jedynym sposobem na dotarcie do Eskihisar jest własny transport. Najkrótsza droga z Midyat (45 km) prowadzi prosto na południe, ale nie zalecamy takiego rozwiązania, ponieważ są to wąskie drogi wiejskiej kategorii, stanowiące zagrożenie zarówno dla samochodu, jak i jego pasażerów. Najprostszym sposobem jest jazda do Nusaybin przy granicy z Syrią, następnie przejazd w kierunku wschodnim drogą D400 i odbicie z niej na północ około 15 km za Nusaybin. Po przejechaniu dalszych 10 km dociera się do Eskihisar i ruin Merdis.

Merdis

Merdis

Merdis

Przypominamy, że przed podjęciem wyprawy w ten region należy sprawdzić bieżącą sytuację polityczną na pograniczu syryjskim i komunikaty polskiego MSZ, a w czasie podróży zachować ostrożność i zawsze mieć przy sobie wymagane dokumenty (paszport z ważną wizą, ubezpieczenie podróżne, a w przypadku własnego samochodu - dowód rejestracyjny i Zieloną Kartę).

Pieskowóz w Merdis

Powiązane artykuły: 

Odpowiedzi

Że też mieliście odwagę jechać w te rejony w taki gorący, wojenny czas...

Jak będę miał czas, to postaram się czegoś poszukać o tym zamku.

Niewiele jest wiadomości we współczesnych przewodnikach po Turcji, bo to nie jest ich historia, tylko Armenii, a wiadomo - wg. Ataturka i wspólników - Ormian tutaj nigdy nie było :(  Ale byli !

Kto zbudował tę twierdzę - czy dynastie armeńskie, czy Seleucydzi, czy Arabowie - tego w źródle  > http://ru.wikipedia.org/wiki/История_Армении > nie dowiedziałem się, ale mapki wiele mówią. Bizancjum, a tym bardziej Rzymu, do tego bym nie mieszał.. Budowle raczej przypominają te z Mezopotamii.

Armania

Армения в эпоху Ервандидов, IV—II вв. до н. э.

 

Mapa Armenii

Великая Армения при Тигране II (95—55 до н. э.

...wg zamieszczonych przez Ciebie mapek Armenia miała zasięg terytorialny obejmujący obszar koło Nusaybin (Nisibis) w latach 95-55 p.n.e. - czyli ciężko byłoby przypisywać Ormianom budowę kościoła w Merdis, prawda? Co do Rzymian, to jak najbardziej trzeba ich tu zamieszać - tuż obok położona jest słynna Dara ze wspaniałymi ruinami, właśnie z okresu rzymskiego. P.S. Tak samo jak źródła tureckie, również te rosyjskie dotyczące Armenii są mocno "skrzywione" politycznie, tylko w przeciwnym kierunku.

No chyba Turcy (Seldżucy lub Osmanie), Arabowie, Rzymianie też kościołów nie budowali? Mała Armenia istniała w tamtym rejonie do XVI w. Ale kościoły i inne budowle ormiańskie oraz bizantyjskie to zupełnie inna technika. Porównaj te ściany z byle jak obrobionych kamieni i budowle Konstantynopola czy Ani. Porównaj greckie budynki i rzymskie budowle z tym, co widać w Merdis. Widać, że to zbudowane prymitywniej, więc albo dużo wcześniej (cywilizacja Urartu?) albo przez społeczeństwa jeszcze nie rozwinięte. Które to by były ?

A co do źródeł: Np. w sprawie holocaustu - komu bardziej wierzysz? Albo w sprawie Katynia? Czy świadectwa Polaków z Wołynia i Ukraińców z UPA są równie pokrętne?

Jej najdalszy zasięg terytorialny na wschodzie nie doszedł do Sanliurfy czyli Edessy. W Merdis niewiele widać, ale nie wyciągałabym pochopnych wniosków i nie porównywała do Konstantynopola czy Ani. Tur Abdin to daleka prowincja, a warunki na obrzeżach imperiów trudno porównywać z tymi istniejącymi w ich stolicach. Rzymianie kościoły budowali, czemu nie? Może nie w I czy II wieku n.e., ale w IV już tak. Katyń to jakby inna bajka, ale jeżeli chodzi o kwestie ormiańskie to nie wierzę ani Turkom, ani Rosjanom - za dużo obie strony mają do stracenia i za bardzo się skompromitowały swoim zaangażowaniem w przeszłości.