Gelibolu

Położenie: 
Współrzędne: 
40.415600, 26.674801
Miasto posiada zabytki: 
greckie, osmańskie

Miasteczko, znane na arenie międzynarodowej jako Gallipoli, znajduje się na półwyspie noszącym tę samą nazwę. Administracyjnie należy do prowincji Çanakkale, chociaż położone jest w Europie, a stolica prowincji - w Azji.

Ławka w Gelibolu

Osobom planującym zwiedzanie Gelibolu polecamy przewodnik Troada i Półwysep Gallipoli w formie poręcznego ebooka.

Półwysep Gallipoli, którego największym miastem jest właśnie Gelibolu, jest od strony zachodniej obmywany przez wody Morza Egejskiego, a od wschodu - przez cieśninę Dardanele, wiodącą ku Morzu Marmara. Przez to strategiczne usytuowanie półwysep był niemym świadkiem długotrwałych i niezwykle krwawych walk o opanowanie cieśnin prowadzących na Morze Czarne w czasie I wojny światowej.

Historia miasta

Od kolonizacji greckiej do czasów krucjat

Gelibolu zostało założone w V wieku p.n.e. jako Kallipolis (po grecku 'Piękne Miasto'). Współczesna nazwa jest zresztą zniekształceniem tego pierwotnego miana.

Od początku miasto odgrywało ważną rolę, po pierwsze z powodu bliskości Konstantynopola, a po drugie - ze względu na położenie przy cieśninie wiodącej na Morze Marmara - jako baza marynarki wojennej.

Cesarz bizantyjski Justynian I ufortyfikował Gelibolu. Z jego rozkazu zbudowano w nim również magazyny wojskowe, w których przechowywano zboże i wino. Po zdobyciu Konstantynopola przez rycerzy z IV wyprawy krzyżowej w 1204 roku i powstaniu Cesarstwa Łacińskiego Gelibolu przypadło Wenecjanom.

W 1306 roku miasto zdobyli Almogawarzy - siły specjalne Królestwa Aragonii, służące jako najemnicy pod dowództwem słynnego awanturnika z Sycylii, Rogera de Flor. Po śmierci przywódcy jego wojacy wymordowali prawie wszystkich mieszkańców Gelibolu, a następnie wycofali z miasta, niszcząc uprzednio jego fortyfikacje.

Podbój turecki

W marcu 1354 roku okolice Gelibolu nawiedziło silne trzęsienie ziemi, które spowodowało prawie całkowite zniszczenie miasta i w efekcie jego opuszczenie przez greckich mieszkańców. Nadarzającą się okazję wykorzystał Sulejman Pasza, syn sułtana osmańskiego Orhana I, który szybko zajął ten teren, ufortyfikował go i obsadził rodzinami tureckimi, sprowadzonymi z Anatolii. Cesarz bizantyjski Jan VI, pragnąc odzyskać miasto, zaproponował Turkom znaczną kwotę za zwrócenie Gelibolu, jednakże spotkał się z odmową. Sułtan stwierdził, że miasto nie zostało zajęte przy użyciu siły, a daru od Allaha nie można odrzucić.

Na wieść o utracie Gelibolu w Konstantynopolu wybuchła panika, a cesarz Jan VI został obalony. Wierzono, że wkrótce stolica Bizancjum również dostanie się w ręce tureckie. Co prawda w rzeczywistości minęło 99 lat zanim doszło do ostatecznego zniszczenia Cesarstwa Bizantyjskiego, jednakże zdobycie przyczółka w Europie znacznie ułatwiło siłom osmańskim opanowanie terenów Tracji. W przeciągu niespełna 10 lat całe jej terytorium, włączając w to Adrianopol, znalazło się pod panowaniem osmańskim.

Piri Reis - najsłynniejszy syn Gelibolu

W połowie XV wieku przyszedł na świat w Gelibolu Piri Reis (dosłownie Kapitan Piri), którego pełne imię brzmiało Hadji Ahmed Muhiddin Piri, Ahmet ibn-i el-Haç Mehmet El Karamani. Był osmańskim admirałem, ale przede wszystkim zapisał się jako geograf i kartograf.

Portret Piri Reisa

Stworzone przez niego mapy zostały zebrane w formie Księgi nawigacji (tr. Kitab-ı Bahriye) - atlasu połączonego z dokładnymi informacjami dla nawigatorów. Co ciekawe, zawierał on nie tylko mapy basenu Morza Śródziemnego, ale również fragmenty wybrzeża Ameryki. Warto pamiętać, że mapa pochodzi z 1513 roku, czyli powstała zaledwie 21 lat po odkryciu tego kontynentu. Co więcej, w 1929 roku w archiwach Pałacu Topkapı w Stambule odkryto wykonaną przez Piri Reisa mapę świata - to najstarsze tureckie, a zarazem jedno z najstarszych zachowanych na świecie wydawnictw pokazujących wybrzeża Nowego Świata.

Kopia słynnej mapy Piri Reisa

Czasy wojny krymskiej i I wojny światowej

Podczas wojny krymskiej w Gelibolu stacjonowały wojska francuskie i brytyjskie, które wzmocniły 600-letnie fortyfikacje. Zadaniem aliantów była obrona Stambułu przed zajęciem go przez Rosjan.

Wkrótce sytuacja uległa dramatycznej zmianie: podczas I wojny światowej samo miasto, jak i cały półwysep Gallipoli broniło się przed zdobyciem przez aliantów, dążących oczywiście do zajęcia Stambułu. Podczas krwawych walk o utrzymanie półwyspu pod kontrolą turecką wsławił się młody dowódca - Kemal Pasza (czyli późniejszy Atatürk). Sława "obrońcy Gallipoli" znacznie ułatwiła mu późniejsze działania jako obrońcy Turcji w wojnie o niepodległość.

Pomnik Atatürka w centrum Gelibolu

Co prawda większość mieszkańców Gelibolu stanowili Grecy, nie zostali oni jednak na mocy Konwencji o Wymianie Ludności Greckiej i Tureckiej przesiedleni po 1923 roku na tereny Grecji. Uchroniła ich przed tą koniecznością przynależność Gelibolu do prefektury Stambułu, której grecka ludność została wyłączona z obowiązku przesiedlenia.

Latarnia morska w Gelibolu

Gelibolu obecnie

To niewielkie miasteczko, liczące około 30 tysięcy mieszkańców, słynie obecnie z puszkowanych sardynek. Jest również ważnym portem dla promów kursujących między Europą a Azją. Gelibolu to malownicze miasto, w którym większość interesujących miejsc skupia się w pobliżu portu oraz przy drodze prowadzącej do plażowej dzielnicy Hamzaköy.

Widok na plażową dzielnicę Hamzaköy

Uwaga! Gelibolu ożywa co roku przez okres około jednego tygodnia, kiedy to najeżdżają go tłumy turystów z Australii i Nowej Zelandii. Przybywają oni w celu upamiętnienia Dnia Anzac przypadającego 25 kwietnia. To święto obchodzone jest ku pamięci żołnierzy Australijskiego i Nowozelandzkiego Korpusu (ANZAC), którzy walczyli i polegli w trakcie I wojny światowej podczas walk toczonych na półwyspie Gallipoli. Jeżeli nie jesteście szczególnie zainteresowani tymi obchodami, lepiej odwiedzić Gelibolu w innym terminie - hotele są w pełni obłożone, a promy i autokary zarezerwowane z dużym wyprzedzeniem. W 2015 roku obchodzona będzie setna rocznica walk, więc należy się spodziewać szczególnie dużego natężenia ruchu turystycznego zarówno w mieście, jak i w jego okolicach.

Informacje praktyczne

Orientacja

Gelibolu położone jest po wschodniej stronie półwyspu Gallipoli, przy trasie E87 (D550) wiodącej z terenów znajdującej się na północy Tracji na południe, do miasteczka Kilitbahir. Do miasta prowadzą z tej trasy dwa zjazdy, z których główny, południowy, wiedzie ulicą Bohaterów Koreańskich (tr. Kore Kahramanlar) prosto do przystani promowej. Z przystani tej można wyruszyć w krótki rejs do azjatyckiej części Turcji.

Łodzie w Gelibolu

Drugi zjazd do Gelibolu, odchodzący od trasy E87 bardziej na północy, prowadzi do centrum miasta ulicą Listopadową (tr. Kasım Caddesi) do ronda Gazi Sulejmana Paszy (tr. Gazi Süleyman Paşa), które zdobi pomnik tego wodza. Od tego ronda rozchodzą się ulice prowadzące do wszystkich części miasta. W okolicy ronda skupiło się wiele punktów usługowych, hoteli, banków i restauracji oraz sklepy spożywcze.

Centrum miasta położone jest na wysuniętym w wody cieśniny Dardanele cyplu. Przystań promowa znajduje się po jego południowej stronie, a dzielnica plażowa Hamzaköy - po stronie północno-wschodniej. Wnętrze tego cyplu to ścisłe centrum miasta, po którym najlepiej jest poruszać się na piechotę - uliczki są tu wąskie i zatłoczone, często niespodziewanie się kończą lub przeznaczone są do ruchu jednokierunkowego.

Wyżywienie

Scena gastronomiczna w Gelibolu jest dobrze rozbudowana, a lokale skierowane są głównie na turecką klientelę, więc nie należy się spodziewać menu w językach obcych, a obsługa mówi zazwyczaj jedynie po turecku.

Spośród kilku restauracji, które skupiły się przy rondzie Gazi Sulejmana Paszy, szczególnie polecamy niewielką lokantę Ata Köfte. Oprócz specjalności zakładu czyli kotlecików z mięsa mielonego (tr. köfte), można tu zamówić zupę, ryż i kebab z kurczaka.

Kebab z kurczaka w restauracji Ata Köfte w Gelibolu

Kolejne godne uwagi restauracje znajdują się w okolicy przystani promowej. Tutaj królują piekarnie, specjalizujące się w przygotowaniu tzw. tureckiej pizzy czyli pide. Można też napić się herbaty w rodzinnym ogródku herbacianym Nezih Aile Çay Bahçesi czy zaryzykować skosztowanie pieczonych jelit baranich w lokalu Fotörlü Kokoreçci.

Najelegantsze restauracje w mieście położone są właśnie przy przystani, od strony wody, a wśród nich najbardziej polecana jest Ilhan, w której podawane są między innymi zapiekane w glinianym naczyniu sardynki (tr. sardalya), czyli specjalność Gelibolu.

Port i restauracja Ilhan w Gelibolu

Kilka restauracji i barów znajduje się także w dzielnicy Hamzaköy, wzdłuż ulicy Kemala Reisa. Królują tu lodziarnie, cukiernie i lokale rozrywkowe, ale ich działalność jest często sezonowa.

Plaża w Gelibolu

Noclegi

Baza noclegowa nie jest w Gelibolu mocno rozbudowana, ponieważ większość turystów przybywających na półwysep Gallipoli woli zatrzymać się w większym Çanakkale, położonym co prawda po drugiej stronie cieśniny Dardanele, ale oprócz bliskości miejsc pamięci na półwyspie kuszącym pobliskimi pozostałościami słynnej Troi. Z uwagi na zbliżającą się setną rocznicę walk o półwysep Gallipoli należy zaplanować nocleg w mieście z należytym wyprzedzeniem, o ile zamierzacie się tu zatrzymać w kwietniu 2015. Przez pozostałą część roku często okazuje się, że podawane podczas rezerwacji za pośrednictwem serwisów internetowych ceny są znacznie wyższe niż w przypadku pytania się o nie na miejscu.

Jeżeli zdecydujecie się na nocleg w Gelibolu to do wyboru macie następujące opcje:

  • Hamzaköy Blue Park Boutique Hotel - najlepiej oceniany hotel w mieście, położony przy ulicy Kemala Reisa nr 41, w dzielnicy plażowej Hamzaköy. Hotel posiada własną restaurację, a gościom oferuje przestronne pokoje z widokiem na cieśninę Dardanele. Za nocleg w pokoju dwuosobowym ze śniadaniem trzeba zapłacić około 190 TL.
  • Gelibolu Hotel - w tej samej okolicy co poprzedni, ale nieco dalej od wody, przy ulicy Celal Nuri İleri nr 41. Hotel nie ma własnej restauracji, ale w cenę noclegu wliczone jest śniadanie w formie otwartego bufetu. Cena za pokój dwuosobowy to 180 TL.
  • Oya Hotel - dogodnie usytuowany w pobliżu przystani promowej, przy ulicy Miralay Şefik Aker nr 7. Nocleg dla dwóch osób ze śniadaniem to koszt około 170 TL.
  • Gallipoli Konukevi - troszkę dalej od przystani, przy ulicy Miralay Şefik Aker nr 27. To zapewne najdroższa opcja noclegowa w mieście - za nocleg w pokoju dwuosobowym ze śniadaniem trzeba zapłacić aż 360 TL.

Widok na plażową dzielnicę Hamzaköy

Ciekawym pomysłem na nocleg w okolicy Gelibolu jest Kalanora Resort Hotel, położony na terenie wsi Sütlüce, około 7 km na południe od Gelibolu. To zlokalizowany w cichej okolicy kompleks wypoczynkowy, składający się z domków otaczających basen. Na miejscu działa restauracja podająca rewelacyjne kolacje. Nocleg w najmniejszym apartamencie kosztuje 135 TL za dwie osoby, ze śniadaniem wliczonym w cenę.

Kalanora Resort Hotel

Zakupy

W Gelibolu jest wiele sklepów, zarówno tych niewielkich, jak i supermarketów oraz dyskontów spożywczych. Największy supermarket, należący do sieci Kipa (czyli Tesco), znajduje się przy trasie D550 po zachodniej stronie miasta. Największy targ odbywa się w Gelibolu we wtorki, w okolicach ulicy Muhittin Reis.

Bazar w Gelibolu

Punkty usługowe

Wiele banków posiada swoje oddziały w okolicach przystani promowej, przy ulicach Zübeyde Hanım, Belediye i Atatürka, tam też znajdują się ich bankomaty.

Urząd pocztowy działa przy ulicy Cumhuriyet Okulu, około 650 metrów na północ od przystani promowej oraz przy ulicy Gölcük, 500 metrów na północ od tej przystani.

Port w Gelibolu

Co warto zobaczyć:

Miasto Gelibolu często traktowane jest przez podróżników jedynie jako punkt tranzytowy na trasie zwiedzania - przypływają do niego promy z położonego na azjatyckim brzegu cieśniny Dardanele Lapseki, a wiele osób właśnie w Gelibolu rozpoczyna wycieczkę po miejscach upamiętniających walki toczone na półwyspie Gallipoli w czasie I wojny światowej. Jednak jeżeli okoliczności sprawią, że będziecie musieli spędzić tu kilka godzin, na przykład oczekując na prom lub też wybierzecie jeden z lokalnych hoteli jako bazę noclegową, to w mieście możecie znaleźć kilka ciekawostek architektonicznych i historycznych. Nie oczekujcie jednak zbyt wiele, w Gelibolu nie ma zabytków światowej klasy ani wspaniałych placówek muzealnych.

Cieśnina Dardanele

Zwiedzanie miasta najlepiej jest rozpocząć w okolicy przystani promowej (tr. Gelibolu Feribot İskelesi), położonej w południowej części miasta, przy charakterystycznym rondzie utworzonym przez ulicę Starej Poczty (tr. Eski PTT Caddesi). Jeżeli na tym rondzie skierujecie się w lewo (na zachód), to po 200 metrach dojdziecie do jednego z działających w mieście muzeów. To Muzeum Wojny na Gallipoli (tr. Gelibolu Savaş Müzesi) przy ulicy Bohaterów Koreańskich (tr. Kore Kahramanlar). Już z zewnątrz muzeum wyraźnie widać jego zadanie, którym jest upamiętnienie toczonych o półwysep Gallipoli niezwykle krwawych walk - budynek otoczony jest przez drut kolczasty i worki z piaskiem, mające przywodzić na myśl okopy z czasów I wojny światowej. We wnętrzu zgromadzono kolekcję pamiątkowych przedmiotów z tego okresu, w tym listy pisane przez żołnierzy do rodzin, jak również zdjęcia prowadzonych na terenach walk wykopalisk. Muzeum zamknięte jest w niedziele i poniedziałki, a w pozostałe dni tygodnia jest czynne w godzinach od 9:00 do 12:00 oraz od 13:00 do 18:00. Bilet wstępu kosztował w 2014 roku 3 TL.

Stojący na nabrzeżu w pobliżu muzeum pomnik admirała osmańskiego Piri Reisa wskazuje kolejny punkt spaceru po Gelibolu. Jest nim stojące po prawej (wschodniej) stronie ronda przy przystani Muzeum Piri Reisa (tr. Piri Reis Müzesi). Placówka ta działa w kamiennej wieży, która jest pozostałością po bizantyjskiej fortecy, rozbudowanej w XIV wieku, za czasów osmańskich. Budowla jest jedyną zachowaną w mieście pamiątką po dawnym grecko-bizantyjskim mieście Callipolis. Otwarte w 1991 roku w jej wnętrzu muzeum zawiera ciekawą kolekcję rozmaitości związanych z życiem i twórczością Piri Reisa, słynnego kartografa i admirała, autora Księgi Nawigacji (tr. Kitab-ı Bahriye) zawierającej szczegółowe informacje dotyczące podróży morskich, wraz z dokładnymi mapami ukazującymi położenie miast i portów nad Morzem Śródziemnym.

Muzeum Piri Reisa

Ciekawa postać Piri Reisa stała się niedawno obiektem wielkiego zainteresowania mediów, po tym jak prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan ogłosił światu, że to muzułmańscy żeglarze odkryli Amerykę przed Krzysztofem Kolumbem. Jednym z dowodów na prawdziwość jego tezy miałaby być właśnie sporządzona w 1513 roku przez Piri Reisa mapa ukazująca między innymi fragment kontynentu amerykańskiego. Została ona odkryta przypadkowo podczas remanentu przeprowadzanego w 1929 roku w stambulskim pałacu Topkapı i uznawana jest za jedną z najstarszych zachowanych map Ameryki. Mapa ta jest obecnie przechowywana w pałacu Topkapı i rzadko bywa pokazywana zwiedzającym.

Turyści zwiedzający Muzeum Piri Reisa w Gelibolu muszą zadowolić się znacznie skromniejszymi eksponatami, rozmieszczonymi na dwóch kondygnacjach fortecy. Do górnej części ekspozycji prowadzą strome schody, a na parterze, przy wejściu, znajduje się studnia, do której odwiedzający wrzucają drobne monety. Wśród wystawionych przedmiotów uwagę przyciągają ryciny przedstawiające ruch statków w czasach osmańskich oraz port w Gelibolu. Ponadto można tu zobaczyć reprodukcje map Piri Reisa, w tym mapę cieśniny Dardanele, manekiny ubrane w stroje marynarskie z czasów Piri Reisa, przyrządy nawigacyjne oraz narzędzia pracy kartografa z jego epoki. W muzeum jest również sporo obrazów olejnych, wśród których znajduje się portret Piri Reisa, obrazy przedstawiający przygotowania do rejsu, prace nad stworzeniem mapy oraz pisanie książki. Zbiór eksponatów zawiera także armatę i kolekcję białej broni z czasów admirała. Muzeum Piri Reisa jest czynne codziennie oprócz czwartków, w godzinach od 8:30 do 12:00 oraz od 13:00 do 17:00. Wstęp do placówki jest darmowy. W muzeum można bez problemu robić zdjęcia, polecamy zwłaszcza wykonanie fotografii miasta Gelibolu z okien wieży.

Portret Piri Reisa

Najciekawszym meczetem w centrum Gelibolu jest meczet Sulejmana Paszy (tr. Gazi Süleyman Paşa Cami), położone 350 metrów na północ od ronda przy przystani. Aby do niego dojść należy podążać pod górę, wzdłuż ulicy İbni Hasancık Sokak. Meczet ten został zbudowany w 1385 roku, a jego nazwa upamiętnia osmańskiego zdobywcę miasta i sułtańskiego syna Sulejmana Paszę. W XIX wieku budynek meczetu przeszedł kompletną renowację i jego obecny wygląd daleko odbiega od XIV-wiecznego projektu. Warto przyjrzeć się zewnętrznym kolumnom budowli, które wzniesiono przy wykorzystaniu fragmentów antycznych struktur z Callipolis. Wnętrze meczetu jest przestronne, elegancko udekorowane i niezwykle dobrze naświetlone przez wiele okien oraz otwór dachowy.

Pozostałe zabytki w Gelibolu położone są wzdłuż trasy wiodącej z przystani promowej do plażowej dzielnicy Hamzaköy, znajdującej się nad zatoką po wschodniej stronie miasta. Jeżeli właśnie odwiedziliście meczet Sulejmana Paszy, to powinniście się spod niego kierować prosto na wschód, ulicami Dużego Meczetu (tr. Büyük Cami Sokak) i generała Dursuna (tr. Dursun Bak Caddesi). Po pokonaniu 450 metrów od meczetu Sulejmana dojdziecie do dużego ronda od którego odchodzą ulice Tuğsavul oraz Muhittin Reis. Do tego samego punktu można również łatwo dotrzeć od przystani promowej (900 metrów) - idąc ulicą Tuğsavul najpierw na wschód, a następnie, zgodnie z biegiem ulicy, na północ. W kierunku północnym od ronda rozciąga się teren bazarowy i ulice są w dni targowe zamykane lub zwężane.

Przy ulicy Muhittin Reis Caddesi, zaledwie 100 metrów od wspomnianego ronda, stoją grobowce (tr. türbe) dwóch osmańskich duchownych, noszących imiona Ahmet-i Bican Efendi i Mehmed-i Bican Efendi, jak również meczet noszący imię drugiego z nich. Mehmed-i Bican Efendi, który zmarł w 1453 roku, jest postacią praktycznie nieznaną poza Turcją, ale w tym kraju wspomina się go z czcią i szacunkiem jako autora znanego komentarza do Koranu, zatytułowanego Muhammadiye.

Natomiast idąc od ronda na północ wzdłuż ulicy Tuğsavul, po 200 metrach, dochodzi się do grobowca Al-Halladża (tr. Hallac-ı Mansur Türbesi). Al-Halladż był żyjącym na przełomie IX i X wieku perskim mistykiem, pisarzem i nauczycielem. Zasłynął wygłoszeniem zdania "Ja jestem Prawdą", którym miał wyrazić osiągnięcie pełnej jedności z Bogiem. Po wieloletnim uwięzieniu został skazany na śmierć jako heretyk, ale przez wielu muzułmanów uznawany jest za świętego. Stojący w Gelibolu grobowiec został wzniesiony w 1407 roku przez Iskender Beja i jest jedynie symbolicznym miejscem spoczynku Al-Halladża, którego ciało zostało po egzekucji spalone. Stojący w niewielkim ogrodzie kamienno-ceglany budynek ma imponujące wymiary i przez wielu turystów jest mylnie brany za meczet. Można wejść do jego wyłożonego dywanami wnętrza i obejrzeć symboliczny sarkofag Al-Halladża.

Hallac-ı Mansur Türbesi

Od grobowca Al-Halladża trasa zwiedzania miasta prowadzi w prawo (na wschód), ulicą Latarni Morskiej (tr. Fener Yolu). Na wzgórzu położonym po północnej stronie tej uliczki stoi jeden z najbardziej zdumiewający grobowców w Turcji. To grób Flagowego Ojca (tr. Bayraklı Baba Türbesi), okryty dokładnie tureckimi flagami. Został w nim pochowany żołnierz noszący imię Karaca, służący w armii osmańskiej na stanowisku sztandarowego. W 1410 roku oddział, do którego należał, został okrążony przez nieprzyjaciół. Karaca nie chciał, aby sztandar dostał się w ręce wroga, więc pociął flagę na małe kawałeczki i ją zjadł. To nie koniec opowieści - gdy oddziałowi udało wydostać się z opałów, towarzysze Karacy wątpili w prawdziwość jego relacji, więc aby ich przekonać szalony wojak rozciął swój żołądek i pokazał im zalegające w nim fragmenty sztandaru. Zwiedzanie grobowca jest darmowe, ale można wydać nieco pieniędzy na zakup flagi tureckiej, którą zwyczajowo turyści kładą na grobie Karacy.

Ulica Latarni Morskiej prowadzi dalej w kierunku wznoszącego się nad brzegiem morskim wzgórza, na którym stoi, naturalnie, latarnia morska (tr. Gelibolu Deniz Feneri). Została ona zbudowana przez Francuzów podczas wojny krymskiej, a jej zadaniem było ułatwienie nawigacji przez cieśninę Dardanele. Stoi ona na 50-metrowym klifie, a sama ma 25 metrów wysokości. Podobno jej światło widać w nocy z odległości 30 kilometrów. Ciągle działającą latarnią zarządza obecnie turecka Straż Wybrzeża.

Jeżeli zawrócimy w kierunku grobowca Al-Halladża, to najciekawsza trasa spaceru prowadzi dalej na północ, ulicą Muhittin Reis. Po przejściu 200 metrów należy skręcić w prawo (na wschód), aby po kolejnych 50 metrach dotrzeć do grobowca Sarıca Paszy (tr. Sarıca Paşa Türbesi). Założył on w 1391 roku pierwszą stocznię osmańską w Gelibolu.

Sarıca Paşa Türbesi

Tuż obok tego grobowca położony jest niezwykły cmentarz wojskowy, znany jako Cmentarz Francuski (tr. Fransız Ölüklüğü). Widać go z daleka dzięki wysokiej, nowoczesnej dzwonnicy pomalowanej, podobnie jak ogrodzenie, na śnieżnobiały kolor. Na cmentarzu zostali pochowani zarówno polegli walczący w czasie wojny krymskiej (1853-1856), jak i pochodzący z Senegalu, ówczesnej kolonii francuskiej w Afryce, żołnierze z czasów I wojny światowej. Podczas konfliktu krymskiego, Francja wraz z Wielką Brytanią i Sardynią wystąpiły po stronie Imperium Osmańskiego, walczącego z wojskami rosyjskimi. W trakcie I wojny światowej natomiast oddziały francuskie walczyły przeciwko tureckim. Teraz polegli w obu tych konfliktach zbrojnych żołnierze spoczywają na jednym cmentarzu w Gelibolu. Warto zajrzeć w tę okolicę i zadumać się nad zmiennością sojuszy politycznych oraz losem zwykłych poborowych, rzuconych rozkazami generałów na krwawe fronty bitew.

Cmentarz Francuski w Gelibolu

Od Cmentarza Francuskiego można zejść uliczką Muhittin Reis 1 na samo wybrzeże. W kierunku północnym rozciąga się stąd, wzdłuż ulicy Kemala Reisa, plażowa dzielnica miasta czyli Hamzaköy. Jeżeli przejdzie się aż do jej północnego krańca, pokonując odległość 1 kilometra, dociera się do dwupiętrowego grobowca Sinana Paszy (tr. Sinan Paşa Türbesi), zięcia sułtana Bajazyda II. Po sąsiedzku położony jest grobowiec Emira Ali Baby (tr. Emir Ali Baba Türbesi) - działającego w XIV wieku admirała, którego najważniejszą zasługa było zdobycie wyspy Imralı na Morzu Marmara. Wyspa ta, uprzednio znana jako Kalolimnos, służy obecnie jako więzienie oraz baza wojskowa. Wyrok dożywotniego uwięzienia odsiadywał na niej Billy Hayes, złapany na próbie przemytu narkotyków. Po brawurowej ucieczce z wyspy w 1975 roku Hayes wydostał się z Turcji, a następnie napisał opartą na swoich doświadczeniach książkę Midnight Express. Na jej podstawie został nakręcony znany film pod tym samym tytułem.

Widok na plażową dzielnicę Hamzaköy

Jeśli zamiast schodzić na wybrzeże podążymy od Cmentarza Francuskiego na północ śródlądową ulicą Muhittin Reis, a następnie skręcimy w lewo (za zachód), to po 500 metrach dotrzemy do imponującego gmachu, w którym działa loża wirujących derwiszy z Gelibolu (tr. Gelibolu Mevlevihane). Odbywają się w niej regularnie ceremonie sema czyli charakterystyczna forma modlitwy, podczas której derwisze obracają się wokół własnej osi. Sam budynek zwraca uwagę niezwykłą fasadą, a zwłaszcza podwójnymi schodami wiodącymi wprost z ulicy na górną kondygnację. Niektórzy znawcy twierdzą, że jest to największa loża derwiszów na świecie.

Można również skrócić sobie spacer po mieście i od Cmentarza Francuskiego zejść na wybrzeże, po czym skręcić na południe i kierować się biegnącą tuż nad wodą ulicą Ahmet Başyurt Sahil. Okrąża ona wysunięty w wody cieśniny Dardanele cypel. Po jego północnej stronie znajduje się molo, z którego można zrobić ładne zdjęcia na Gelibolu, lokalną zatokę i całą cieśninę. Na wystających z wody głazach chętnie przesiadują tu kormorany. Przy tym samym cyplu położony jest Park Dziedzictwa Marynarki Wojennej (tr. Deniz Kuvvetleri Kültür Parkı), na terenie którego wystawione zostały miny podwodne, torpedy, a nawet - postawiona pionowo łódź podwodna.

Park Dziedzictwa Marynarki Wojennej

Biegnąca dalej wzdłuż wybrzeża ulica zmienia za zakrętem nazwę na Ordu Evi Altı Sahil Yolu. Po przejściu 250 metrów od Parku Dziedzictwa Marynarki Wojennej warto skręcić z niej w prawo, w uliczkę Fener Altı. Tuż przy tym skrzyżowaniu niewielka tabliczka informuje o lokalizacji tzw. Domu Doświadczenia (tr. Çilehane). To wykute w skalnej ścianie dwa malutkie pokoiki, przeznaczone do modlitwy i medytacji. Można wejść do środka i spróbować na własnej skórze, jak doświadcza się tych klaustrofobicznych warunków. Starsi mieszkańcy miasta ciągle z tej samotni korzystają, a pilnuje jej i dogląda tamtejszego ogródka uprzejmy stróż, którego można wspomóc datkiem pieniężnym.

Çilehane w Gelibolu

Z uliczki Fener Altı ścieżka prowadzi na teren parku położonego na wzgórzu, na którego drugim krańcu stoi wspominana już latarnia morska. Przy wejściu do parku stoi ogrodzony krzewami grobowiec Kalafat Mehmeda Paszy (tr. Kalafat Mehmet Pasza Türbesi), który w latach 1778-1779 pełnił funkcję wielkiego wezyra na dworze sułtana Abdülhamida I.

Kalafat Mehmet Pasza Türbesi

Ostatnim punktem spaceru jest położona tuż obok ciekawa struktura nazywana Azebler Namazgah. To rzadko w Turcji spotykany przykład miejsca modlitewnego muzułmanów znajdującego się na świeżym powietrzu. Najważniejszym punktem tego placu jest wykonana z marmuru niezadaszona budowla pochodząca z 1407 roku, przypominająca wnętrze meczetu, wraz z dwoma kazalnicami (tr. mimber) i wnęką wskazującą kierunek na Mekkę (tr. mihrab).

Azebler Namazgah

Jak dotrzeć?: 

Autokarem: dworzec autokarowy w Gelibolu położony jest 500 metrów na zachód od przystani promowej, przy głównej ulicy wylotowej z miasta czyli ulicy Bohaterów Koreańskich. Odjeżdżają z niego autokary dalekobieżne, między innymi do Stambułu (5 godziny jazdy, 45 TL), Edirne (3 godziny, 35 TL) i Tekirdağ (3 godziny, 25 TL).

Dolmuszem: bezpośrednio spod przystani promowej kursują dolmusze do położonego w południowej części półwyspu Gallipoli miasta Eceabat (1 godzina jazdy, 5 TL) i dalej, do Kilitbahir (1 godzina 15 minut, 5 TL).

Promem: korzystając z częstych, bo kursujących co godzinę, połączeń promowych można się z Gelibolu przeprawić do Lapseki położonego po azjatyckiej części cieśniny Dardanele (30 minut). W 2014 roku ceny przeprawy wynosiły: 29 TL za samochód osobowy (pasażerowie płyną w tej cenie, niezależnie, od ich ilości) lub 2,50 TL od osoby niezmotoryzowanej.

Przystań promowa w Gelibolu

Samochodem: Gelibolu leży przy trasie E87 (D550), która prowadzi z okolicy położonego na północy Edirne (180 km), przez Uzunköprü (111 km), Keşan (70 km) i Bolayır (14 km). W kierunku południowym trasa E87 wiedzie do Eceabat (53 km) i Kilitbahir (57 km), a dalsza droga w głąb Turcji wymaga skorzystania z przeprawy promowej, dostępnej w obu tych miastach. Do Azji można też dojechać z Gelibolu przez Stambuł (300 km), kierując się w Keşan na wschód trasą D110 przez Malkarę (95 km) i Tekirdağ (155 km).