Fethiye

Położenie: 
Współrzędne: 
36.624298, 29.119301
Miasto posiada zabytki: 
licyjskie, rzymskie

Nazwa miasta, ustanowiona w 1934 roku, została nadana w hołdzie miejscowemu pilotowi Fethiyemu Beyowi, który życiem przypłacił walkę o niepodległość Turcji. W czasach starożytnej Licji miasto nazywało się Telmessos. Od zdobycia przez plemiona tureckie w XIII aż do 1934 roku nosiło nazwę Megri.

Fethi Bey - bohaterski lotnik

Zdjęcie udostępnił nam użytkownik portalu TwS piotrmx.

Fethiye z całą pewnością można uznać za miasto reprezentujące Wybrzeże Licyjskie Turcji. Prezentuje ono licznie zachowane licyjskie sarkofagi, niezapomniane, malownicze widoki gór okalających zatokę oraz senną, lecz pełną uroku atmosferę, charakterystyczną dla tego regionu Turcji - Licji.

Grobowce licyjskie w Fethiye

Z racji tego, że w samym Fethiye plaż nie ma, centrum turystyczne z ogromną ilością hoteli powstało w odległej o 4 km dzielnicy Fethiye - Çalış, w której turyści muszą zadowolić się kamienisto-żwirową plażą.

Fethiye stanowi ponadto doskonałą bazę wypadową do równie ciekawych i malowniczych okolic.

Co warto zobaczyć:

Fethiye, będąc głównym miastem portowym Licji, oferuje przyjemny spacer promenadą wzdłuż portu.

Port w FethiyeZdjęcie udostępnił nam użytkownik portalu TwS piotrmx.

Podczas spaceru będzie nam towarzyszyć nie tylko widok morza, gór, statków i jachcików, ale także... no kogóż by innego, jak nie samego ojca narodu, Atatürka? Tablice z plakatami z jego wizerunkiem ustawione są wzdłuż chodnika, a gdzieniegdzie oddzielone są zadaszonymi miejscami, w których można odpocząć od słońca.

deptak wzdłuż portu

W Fethiye odbywa się także wtorkowy targ pełen rozmaitości. Warto się na niego wybrać, jednak nie oczekując od niego orientalnego charakteru.

Będąc w Fethiye, warto wsiąść do dolmusza z tablicą Kayaköy, ponieważ wyprawa do tego miejsca jest jak najbardziej godna polecenia. Jest to wioska, w której na trzech pagórkach znajduje się mnóstwo kamiennych domów... domów opuszczonych przez Greków w 1923 roku w wyniku wojny turecko-greckiej. Po tym fakcie, nie zostały one już więcej zasiedlone, gdyż miasto to uznano za przeklęte. Można tam poruszać się po ustalonej trasie, uiszczając wcześniej opłatę lub też samodzielnie wyznaczyć sobie drogę po wzgórzu i odkrywać tajemnice ruin...

W Kayaköy odbywają się także wieczory tureckie.

Kayaköy

W Fethiye ma swój początek jeden z najciekawszych pieszych szlaków turystycznych w Turcji, wiodący przez góry Taurus Szlak Licyjski.

Jak dotrzeć?: 

Autokarem z kierunku na Antalyę lub Muğlę. Z Antalyi prowadzą do Fethiye dwie trasy autokarowe - wzdłuż wybrzeża i śródlądowa - ta druga jest krótsza.

Odpowiedzi

O! Bardzo ciekawe miasto :) Zazdroszczę tym co tam byli!

Byłam w Fethiye zaledwie dwa tygodnie temu. Wspaniałe miasto, gdzie zabytki Likijskie, przepiekne krajobrazy chocby ze Wzgórza Zakochanych na port, teatr starozytny Telmessos, sąsiadują z codziennym normalnym zyciem Turków. Jesli ktos chce poznac prawdziwą Turcje, nie rezygnując z wygody zorganizowanej turystyki to Fethiye Calis jest jak najbardziej odpowiednie. Z Fethiye mozna pojechać do Miasta Duchów czyli Kayaköy, a także do laguny Oludeniz, jednego z najpiekniejszych miejsc na ziemi.

Jak Fethi Bey mógł walczyć o niepodległość Turcji, skoro na jego pomniku data śmierci to 1914 rok? Może jego duch powrócił ;)

Sprawa z Fethim Beyem jest o tyle skomplikowana, że było dwóch ważnych Turków noszących to samo imię i nazwisko. Wiele stron (w tym Wikipedia) myli ich ze sobą. Taka sama sytuacja przydarzyła się karolczy.

Gwoli rozjaśnienia: pilot turecki Tayyareci Fethi Bey, na cześć którego nazwano miasto zginął w 1914 roku (a więc przed wojną o niepodległość Turcji) w wypadku lotniczym na trasie Istanbul-Aleksandria. Jego śmierć pogrążyła kraj w żałobie, ale bohaterem wojennym w żadnym wypadku nie był.

Natomiast Albay Fethi Bey to bohater narodowy, który w 1922 roku, tuż po wylądowaniu greckich wojsk w Izmirze, odmówił zawołania "Niech żyje Venizelos!" (grecki premier). Tą odmowę przypłacił życiem, uśmiercony przez greckich żołnierzy bagnetami.

Byliśmy we dwójkę w Fethiye dwa lata temu. Miasto jest bardzo ładne, spokojne i sympatyczne dla turystów. Dolmuszami da się dojechać do wielu pięknych miejsc, wszędzie jest w miarę blisko. Zabytków jest zatrzęsienie, a i w mieście jest co robić - można pospacerować, wybrać się do muzeum archeologicznego, wpaść na wtorkowy targ. W Calis wzdłuż promenady jest pełno fajnych knajp, gdzie można miło spędzić wieczór. Na pewno Fethiye jest doskonałą alternatywą dla zatłoczonych kombinatów turystycznych typu Bodrum czy Alanya.

ja jade za 3 tyg..:) opisze jak bylo :)

w ramach porządkowania wojażerskich archiwów postanowiłem dokuczyć dokładką z pobytu w Fethiye AD 2008...

dotarliśmy tam na skrzydłach aeroplanu...

a ucząc się fotografiki ...

popełniliśmy...

czyli zatoka główna widziana nie koniecznie z lotu ptaka ale z ulicy górującej nad miastem....

  

a takiego małego ludzika jak ja - widać mało co siedzącego w teatrze ...

 

natomiast plaża w Kaliszu ...  eee...  w Calis - tak zaś bardzo kamienista nie jest choć do piaszczystych w BG daleko ale do skalnych w Kas też nie odnoszę kaloszy... 

===

to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

ano wybraliśmy się na ten handelek...

w niedzielę...

z sympatyczną parą z Wielkiej Polski...

spacerkiem z hotelu Pelin ca 15 minut...

 

bardzo bogato zaopatrzony...

od szmatexu po mięsko...

rok później dotarlismy do Fethiye własnym pojazdem ...

i od razu następnego dnia po zaopatrzenie na targ...

 

więc skorzystalismy z okazi a wszystkie zakupy zostały ocenione najwyższą miarą...

 

a ponieważ i w Kizkalesi tag bywa w niedzielę to się zastanawiam, czy ten dzień tygodnia dominuje w targowaniu tureckim ?

czy to jest jeno przypadek ?

====  

to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...