Tola w Turcji 2017

Termin
Rozpoczęcie: 
26/06/2017
Zakończenie: 
21/07/2017
Podróżnik: 
Tola

26. 06. 2017. Edirne

Widziałam meczet, w którym myłam głowę. Widziałam stary i nowy most. Piłam ayran i cytrynową lemoniadę. Jadłam pitę z serem, chleb i pomidory. Byłam w policyjnym parku.

Lemoniada z Edirne

Meczet z Edirne

27. 06. 2017. Edirne

Przejechałam 4 mosty. Byłam w meczecie i ubierałam chustę. Widziałam grobowce zapaśników w oliwie.

Piłam ayran i cytrynową lemoniadę. Jadłam tavuk doner, krakersy serowe i truskawkowe ciumserki.

Tola w meczecie Bejazyda w Edirne

Zabytkowy most w Edirne

28. 06. 2017.

Przejechałam mostem z Europy do Azji. Potem widziałam góry Bolu.

Most nad Cieśniną Bosfor

Krajobraz gór Bolu

29. 06. 2017. Hattusza

Widziałam ruiny stolicy Hetytów. Wspinałam się też po skałkach. Zjadłam całą zupę z soczewicy. I zrobiliśmy piknik pod hetycką bramą. Widziałam jak budują tunel.

Hattusza

Tola w Hattuszy

30. 06. 2017. Persembe

Widziałam zrujnowany zamek, po którym się wspinałam i widziałam skorpiona.

Piłam tylko cytrynową lemoniadę i jadłam frytki, mięsko, ryż, kiełbaskę i lody. Byłam na dużym, dużym statku.

Tola pije lemoniadę w Samsunie

Parowiec Bandirma w Samsunie

01. 07. 2017. Trabzon

Widziałam Żandarmę i widziałam freski w meczecie Hagia Sofia.

Herbata i lemoniada

Tola w Rize

02. 07. 2017. Kars

Byłam na dwóch zamkach. Nazywały się Savsat i Ardahan, a w jednym z nich były gęsi.

Piłam wodę ze źródła z gór.

Gęś z Karsu

Rodzinne zdjęcie z Karsu

03. 07. 2017. Kars

Byłam na ogromnym zamku, który był zruinowany i nazywał się Ani.

Widziałam susły i myszy które biegały między kamieniami.

Ruiny Ani

Tola z Hanią w Ani

04. 07. 2017. Van

Byłam w ogromnym pałacu, który nazywał się Iszak Pasza. Widziałam tylko dwa susły i nie było myszy.

Zjadłam na kolację zupę z soczewicy, ziemniaki i wypiłam wodę, a później sok morelowy.

Widziałam najwyższą w Turcji górę, która nazywała się Ararat. Mama opowiedziała nam legendę o Noem, który miał wielką ARKĘ!

Tola w pałacu Ishaka Paszy

Góra Ararat

05. 07. 2017. Van

Byłam na zamku, w którym był szczeniaczek z mamą. Byłam na kempingu i pływałam w jeziorze.

Widziałam wóz opancerzony.

Tola z pieskiem na zamku Van

Zamek Van

Wodospad Muradiye

06. 07. 2017. Van

Widziałam starą lokomotywę, która stała w polu.

Ulubiona zupa z soczewicy podawana w Van

Widziałam królika, który śmiesznie biegał i miałam czyszczone auto.

Mycie auta w Van

07. 07. 2017. Ergani

Mój Tata składał namiot, a później wszyscy razem jechaliśmy 10 godzin. Byłam też na bardzo dużym moście.

Most Malabadi

Tola i Staś na moście Malabadi

Jadłam szaszłyki z kurczaka i piłam ice tea. Mieliśmy problem z silnikiem. Widziałam trąbę powietrzną, która nie była zbyt duża.

Posiłek w Silvan

Skakałam jak koza po skałkach i wchodziłam do kilku jaskiń. Widziałam Żandarmę i policję (po turecku zabita).

08. 07. 2017. Malatya

Widziałam jaskinię, która była zawalona, a mama nie pozwoliła mi tam wejść. Widziałam duży pałac, który był spalony i wypędzili stamtąd króla, bo dawał im za mało jedzenia.

Widziałam zderzone 2 auta, które spłoneły, a później przyjechała straż pożarna i policja drogowa.

Tola w Aslantepe

Wypadek widziany w drodze do Malatyi

09. 07. 2017. Malatya

Dzisiaj są moje imieniny! Na śniadanie zjadłam rurki, kiełbaskę, 2 rodzaje płatków, arbuz i piłam lemoniadę.

Potem poszłam do muzeum. Widziałam tam najstarsze miecze świata i bardzo duże dzbanki do przechowywania jedzienia.

Byłam na bazarze. Rodzice kupili mi 2 rodzaje owoców: czereśnie i morele.

Tola w Malatyi

Bazar w Malatyi

10. 07. 2017. Góra Nemrut

Byłam na Górze Nemrut. Widziałam głowy bogów, królów i zwierząt.

Spotkałam też się z panią Carole Radatto. Jest ona Francuzką i świetnie mówiła po angielsku.

Wspinaczka na Górę Nemrut

Góra Nemrut

11. 07. 2017. Tarsus

Byłam w muzeum mozaik w Gaziantepie. Widziałam bardzo dużo dużych mozaik i pan nauczył nas układać puzzle na ekranie.

Muzeum Zeugmy w Gaziantepie

Widziałam dolmen. Składa się on z 4 kamieni opartych o siebie.

Szkic dolmenu

Tola i Staś w dolmenie

12. 07. 2017. Tarsus

Byłam na poczcie, bo rodzice sprawdzali opłaty za autostrady.

Byłam w muzeum archeologicznym, widziałam dom (który był bardzo nisko) i studnię Świętego Pawła.

Studnia świętego Pawła w Tarsus

Tola i Staś przy studni świętego Pawła w Tarsus

13. 07. 2017. Avanos

Widziałam wielki wiadukt i zjadłam 3 kofte.

Pływałam 4 razy w basenie. 2 razy zjechałam na zjeżdżalni z MAMĄ.

Kofte z Tekir

Wiadukt Varda w Górach Taurus

14. 07. 20117. Avanos

Dzisiaj nic nie zwiedzałam! Pływałam tylko w basenie i jadłam lody.

Tola w basenie w Avanos

Basen w Avanos

15. 07. 2017. Avanos

Pływałam w basenie, widziałam muzeum ceramiki i odkopane miasto spod ziemi, które ma 2000 lat i jest bardzo stare!

Ceramika z Kapadocji

Muzeum Ceramiki w Avanos

16. 07. 2017. Egirdir

Widziałam starożytny hotel, a obok niego było jezioro, które nazywało się Obruk. Widziałam ruiny pałacu sułtana i jechałam dziurawą drogą.

Karawanseraj Obruk

Tola i Staś w ruinach seldżuckiego pałacu

17. 07. 2017. Pamukkale

Dzisiaj wyjechaliśmy z hotelu nad jeziorem. Przejeżdżałam przez Ispartę. FUJ! Jest bardzo zadymiona, są zwiędnięte róże (mówi się, że Isparta jest miastem ładnych róż) i szybko wyjechaliśmy z Isparty.

Później pływałam w basenie. Przypomniałam sobie, jak się skacze na bombę!

Muzeum Archeologiczne w Burdur

Basen w hotelu w Pamukkale

18. 07. 2017. Pamukkale

Kąpałam się w Pamukkale. Było tam 11 basenów, 1 podmoknięty teren i 1 basen antyczny, który na dnie miał dużo kolumn (i kąpałam się w nim).

Zabawa w Pamukkale

Jadłam tradycyjne lody i widziałam grobowce tych, których nie udało się wyleczyć.

Tradycyjne lody

19. 07. 2017. Didym

Widziałam duży stadion i gimnazjum. Spotkałam się też z panem Glennem i z nim zwiedzaliśmy świątynię Apollina.

Tola w świątyni Apollina w Didymie

Pan Glenn w świątyni Apollina w Didymie

20. 07. 2017. Can

Zwiedzałam miasto Antandros, a później kupowaliśmy mydło oliwkowe. W Turcji w nocy było trzęsienie ziemi i pana Glenna zmiotło z łóżka.

Zakupy mydła z oliwy

21. 07. 2017. Wyjazd z Turcji

Dzisiaj rano jedziemy na prom! Płynęłam pół godziny (30 min.). Przepłynęłam z Azji do Europy. Teraz jedziemy na zakupy.

Prom z Lapseki do Gelibolu

Kupiliśmy chałwę, 2 duże worki soczewicy, 1 mały worek soczewicy i szklaneczki na czaj.

Przed zakupami zatankowałam auto i wtedy zobaczyłam spalonego tira! Przejeżdżam przejście graniczne z Turcji do Grecji.

Granica turecko-grecka

Odpowiedzi

z wakacyjnego wojażu ...

Wspaniała relacja, Tolu! Wygląda na to, że wakacje były bardzo udane! Turcja jest piękna, prawda? 

Tak, Turcja jest piękna.

Tola,gratuluję pieknej relacji i cudownych rysunków!

Twoja Mama nigdy nam nic nie narysowała...:)