Kanion Sapadere

Wczasowicze wypoczywający na wybrzeżu licyjskim mają do swojej dyspozycji słynny kanion Saklıkent, będący celem wielu wycieczek i stanowiący dla wielu osób spore wyzwanie. Ponieważ w tureckim przemyśle turystycznym dobre pomysły są najczęściej kopiowane bez pardonu, turystom z Riwiery Tureckiej również trzeba było zorganizować podobne doświadczenie. Pewien problem stanowił w realizacji tego zamysłu jedynie brak stosownego kanionu - o ile noc turecką można zorganizować wszędzie, podobnie jak jeep safari czy wizytę w meczecie, o tyle kaniony na skalę Saklıkentu nie czekają za każdym rogiem. Jednak dla chcącego - nic trudnego! W ten sposób powstał zamysł zagospodarowania dla turystów kanionu Sapadere, który obecnie stanowi popularny cel wycieczek z Alanyi.

Kanion Sapadere

Po cóż jechać do Turcji czyli perypetie Lilki i Madzi

Chociaż zawarte w tytule pytanie zadaje sobie zapewne wielu współczesnych podróżników i wczasowiczów, stojących przed wyborem celu kolejnej podróży, to nie o nich będzie tu mowa. Jak wiadomo, do Turcji jeżdżono w celach turystycznych od dawien dawna, a w XIX wieku w Stambule gościło wielu Polaków, którzy chętnie pozostawiali spisane wrażenia i relacje. Na przełomie XIX i XX wieku moda na Wschód nie ustała, a ślady orientalnych fascynacji znaleźć można w twórczości Bolesława Leśmiana, Antoniego Lange czy też Tadeusza Micińskiego.

Widok na Wieżę Galata w Stambule

Gökçeada

Wyspa, oficjalnie znana obecnie jako Gökçeada, a wcześniej, przez wiele wieków nazywana Imbros, jest pod wieloma względami miejscem wyjątkowym. Po pierwsze to największa należąca do Turcji wyspa, a jednocześnie - jedna z zaledwie dwóch zamieszkanych wysp tureckich na Morzu Egejskim. Stanowi także najdalej na zachód wysunięte terytorium tureckie. Co więcej, dzięki klauzuli wyłączającej lokalną ludność grecką z przesiedleń w latach 20-tych XX wieku, Gökçeada nadal zamieszkiwana jest przez niewielką społeczność Greków, których przodkowie osiedlili się na niej w czasach antycznych.

Gökçeada o zachodzie słońca

Most nad Eurymedonem (Aspendos)

Rzeka Köprüçay czyli antyczny Eurymedon przyciąga co roku mnóstwo turystów, którzy urozmaicają sobie pobyt w hotelu na Riwierze Tureckiej wykupując tzw. rafting po górskiej rzece. Tymczasem nad Eurymedonem można znaleźć również miejsca atrakcyjne dla miłośników historii - w tym położone nad rzeką wspaniale zachowane antyczne miasto Aspendos. Jeżeli wybierzecie się w poszukiwaniu historycznych ciekawostek nad Eurymedonem, to koniecznie zatrzymajcie się przy zabytkowym moście w jego dolnym biegu. Został on zbudowany w okresie rzymskim i gruntownie przebudowany przez Seldżuków w XIII wieku, a obecnie stanowi ciekawą ilustrację twórczego wykorzystania dziedzictwa starożytnego w późniejszych dziejach regionu.

Seldżucki most nad Eurymedonem

5 najbardziej irytujących bzdur wypisywanych o Turcji

Wydawać by się mogło, że Turcja to kraj na tyle dobrze znany i często odwiedzany, że pewne podstawowe informacje o nim nie powinny być notorycznie przekłamywane. W dobie powszechnego dostępu do Internetu nic nie jest jednak proste - z jednej strony mamy w zasięgu jednego kliknięcia dostęp do bogatych źródeł wiedzy, encyklopedii, kompendiów, publikacji popularnych i naukowych, ale z drugiej strony - zalewa nas stek bzdur, stereotypów, szkolnych błędów i bajdurzeń. Co gorsza, im dokładniej przeglądam zasoby internetowe, tym częściej spotykam się z tą drugą kategorią treści, w dodatku często podawaną przez poważne, wydawać by się mogło, źródła. Jeżeli przymierzacie się do stworzenia relacji z podróży, bloga, artykułu lub wpisu na forum, poświęconych Turcji, to gorąco Was proszę, zapoznajcie się z poniższą listą i postarajcie się zapamiętać jej przesłanie, a unikniecie ośmieszenia się.

Stambuł - miasto nad Bosforem

Yenice

Ze wszystkich dwunastu dystryktów, na której podzielona jest prowincja Çanakkale, Yenice jest najprawdopodobniej najrzadziej odwiedzanym przez podróżnych. Nic w tym dziwnego - położone w głębi Troady miasteczko i jego okolice nie mają turystom prawie nic do zaoferowania - nie ma tu ani ciekawych zabytków, ani nadmorskich plaż, tylko gęste lasy, wśród których skrywają się nieliczne wioski i osady dystryktu. Sama stolica - Yenice - to maleńkie, bo liczące zaledwie osiem tysięcy mieszkańców, miasteczko o prowincjonalnym charakterze, w którym widok cudzoziemca ciągle wywołuje zdziwienie.

Typowy krajobraz dystryktu Yenice - pola papryki i lasy iglaste

Kapadocka przygoda ekipy TwS (część 6) - Göreme, Dolina Mieczy, Çavuşin i Uçhisar

Drugi dzień w sercu Kapadocji zapowiadał się ciężko. Nie, nie chodziło o złą pogodę, ponieważ od rana było słonecznie, chociaż chłodno, nie było problemem również zdrowie ani kondycja fizyczna członków ekipy TwS. Rozchodziło się o wizytę w najsłynniejszym miejscu w całej Kapadocji czyli w Parku Narodowym Göreme. Nie zrozumcie mnie źle, to przecudowne miejsce, ze światowej klasy kościołami skalnymi, ozdobionymi przepięknymi freskami. Niestety jego ogromna popularność wśród turystów spowodowała, że najlepiej jest to miejsce ominąć, zwłaszcza podczas któregoś z kolei pobytu w Kapadocji, i skupić się na odszukaniu innych kościółków, również bogato zdobionych, za to praktycznie nieznanych lub zapomnianych. My jednak do Göreme musieliśmy pojechać, z reporterskiego obowiązku, więc żeby szybko mieć to za sobą, od tego punktu programu rozpoczęliśmy dzień.

Widok na miasteczko Göreme

Czerwona Wieża w Alanyi

Czerwona Wieża (tr. Kızıl Kule) to zarówno ważny zabytek architektury seldżuckiej, jak i często wykorzystywany symbol współczesnej Alanyi. Pięknie położona tuż przy porcie budowla stanowi charakterystyczny punkt orientacyjny oraz cel spacerów wielu wczasowiczów. Szczególnie pięknie prezentuje się od strony morza i ze wzgórza zamkowego, ale znajdująca się w jej wnętrzu ekspozycja etnograficzna może mocno rozczarować. Czerwoną Wieżę warto jednak odwiedzić dla widoków, które rozciągają się z jej szczytu na Alanyę oraz Morze Śródziemne.

Czerwona Wieża w Alanyi

Pompeiopolis

Chociaż wschodnia część śródziemnomorskiego wybrzeża Turcji obfituje w ruiny antycznych miast, to większość z nich stanowią niezbyt imponujące pozostałości dawny osad i miejsc kultu, w postaci skromnych fragmentów muru, częściowo zawalonych kościółków bizantyjskich i zarośniętych chaszczami budynków. Oczywiście jest tu kilka chlubnych wyjątków czyli spektakularnych pozostałości dawnych cywilizacji, do których z pewnością można zaliczyć Olbę, Diocezareę oraz Elaiussę-Sebaste. Zdjęcia z tych lokalizacji widnieją w folderach reklamowych prowincji Mersin, pisaliśmy również o nich na portalu Turcja w Sandałach, nic więc dziwnego, że o ich istnieniu wie wielu podróżników. Tymczasem na terenie należącym do aglomeracji Mersinu również można znaleźć bardzo ciekawe, a co więcej - fotogeniczne ruiny starożytnego miasta Pompeiopolis. Ich istnienie jest bardzo miłą niespodzianką, zwłaszcza, że wybrzeże w okolicach Mersinu jest dość szczelnie zabudowane przez osiedla mieszkalne, które sprawiają niezbyt przyjemne wrażenie ściany betonu zasłaniającej widok na morze.

Pompeiopolis

Tradycja 16 imperiów tureckich a polityka Recepa Tayyipa Erdoğana

Osoby uważnie śledzące najnowsze doniesienia z Turcji mogły zauważyć, że prezydent tego państwa, Recep Tayyip Erdoğan, pojawia się ostatnio w otoczeniu osobliwej obstawy, złożonej z szesnastu postaci, ubranych w wielobarwne stroje. Wbrew obiegowej opinii nie są to statyści wypożyczeni z planu popularnego również w Polsce serialu tureckiego Wspaniałe Stulecie (tr. Muhteşem Yüzyıl), którego akcja toczy się na dworze osmańskiego sułtana Sulejmana Wspaniałego. W rzeczywistości zaledwie jeden z otaczających prezydenta wojowników mógłby się załapać do obsady tej przebojowej produkcji. Stroje, w które odzianych jest pozostałych 15 gwardzistów stanowią ilustrację znacznie wcześniejszych dziejów. Kim więc są owi wojownicy i dlaczego Recep Tayyip Erdoğan zdecydował się na korzystanie z tak niecodziennej oprawy oficjalnych uroczystości?

Prezydencka Flaga Turcji

Strony

Subscribe to Turcja w Sandałach RSS