Wysłane przez Iza w czw., 23/05/2013 - 19:49. Ostatnia modyfikacja: czw., 23/05/2013 - 19:57
17 maja z samego rana wyruszyliśmy w kierunku Morza Śródziemnego, najkrótszą z możliwych tras. Odbiliśmy z niej w okolicach Araban, żeby ten dzień nie był poświęcony wyłącznie na przejazd. W tamtej okolicy odwiedziliśmy kilka lokalnych atrakcji o mało specyficznych nazwach. Na pierwszy ogień poszedł pewien tumulus, pod którym zostaliśmy zaproszeni na herbatę, wypitą w malowniczej scenerii, nieopodal rzeczki.

Wysłane przez Iza w czw., 16/05/2013 - 21:24. Ostatnia modyfikacja: czw., 16/05/2013 - 21:37
Melduję się z miasta moreli czyli z naszej ukochanej Malatyi. Ostatnich kilka dni upłynęło nam burzliwie - pogoda się kompletnie załamała i postanowiła utrudnić nam dokumentowanie fotograficzne przebiegu wyprawy. Jednak dla ekipy Turcji w Sandałach nie ma przeszkód nie do pokonania!
13 maja wyruszyliśmy na zwiedzanie okolic Midyat, zostawiając odwiedziny w Hasankeyf na dzień następny. Cały dzień ścigaliśmy się z deszczem, krążąc po bliższych i dalszych atrakcjach prowincji Midyat, w pewnym momencie dotarliśmy nawet do położonej dalej na wschodzie prowincji Şırnak.
Program turystyczny zaczęliśmy od monastyru Mor Gabriel (tr. Deyrulumur Manastırı), należącego do Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego. Monastyr ten położony jest na usianym takimi klasztorami płaskowyżu Tur Abdin. Mor Gabriel jest najbardziej rozreklamowanym z syryjskich monastyrów w tym regionie, odwiedzanym regularnie przez wycieczki autokarowe.

Wysłane przez Iza w ndz., 12/05/2013 - 21:44. Ostatnia modyfikacja: ndz., 12/05/2013 - 22:42
Oj, nazbierało się wrażeń i miejsc do opisania, a czas goni. Na początku uspokajam naszych wszystkich Czytelników, że nikt z nas nie ucierpiał podczas przejazdu wzdłuż granicy syryjskiej. Podczas naszego pobytu w tym regionie było tam nad wyraz spokojnie, a przynajmniej takie wrażenie odnieśliśmy, nieświadomi wybuchów samochodów-pułapek... No to jedziemy z kolejnym odcinkiem relacji.
8 maja przed południem zwiedzaliśmy Antakyę, chociaż efekty tego przedsięwzięcia są nad wyraz skromne. Antakyę zapamiętaliśmy sprzed lat jako miasto męczące, o chaotycznym ruchu, i konfrontacja wspomnień ze stanem obecnym potwierdziła nasze ówczesne odczucia. Udało nam się odszukać Muzeum Archeologiczne ze wspaniałą kolekcją antycznych mozaik oraz wielu innych eksponatów. Jednak nawet o tej porze roku placówka ta była pełna zagranicznych turystów, a dodatkowo dziedziniec muzeum był w remoncie, więc części ekspozycji nie dało się obejrzeć.

Wysłane przez Iza w śr., 08/05/2013 - 20:18. Ostatnia modyfikacja: śr., 08/05/2013 - 21:35
5 maja poświęciliśmy na poznawanie Tarsu, a właściwie na przypominanie sobie tego, co widzieliśmy tu 7 lat temu. Pierwsze wrażenie z poprzedniego wieczoru okazało się słuszne: w mieście było bardzo gorąco i duszno. To też teoretycznie wiedzieliśmy, w końcu Tarsus leży na Równinie Cylicyjskiej i ma podobny do Adany, nieprzyjemny dla nas wilgotny klimat. Bardzo utrudniał nam on zwiedzanie, ale tak łatwo się przecież nie poddajemy!

Wysłane przez Iza w ndz., 05/05/2013 - 14:29. Ostatnia modyfikacja: ndz., 05/05/2013 - 17:15
2 maja okazał się dniem niespodziewanej zmiany planów, nie po raz pierwszy i zapewne nie po raz ostatni. Z samego rana pojechaliśmy do centrum Beyşehir, żeby obejrzeć kompleks meczetowy Eşrefoğlu. Zabudowania tego centrum religijnego pochodzą z XIII wieku, a sam meczet jest przepięknie zdobiony: z zewnątrz warto zwrócić uwagę na bogato zdobione kamiennymi rzeźbieniami wejście do budowli, a w środku - na drewniane kolumny i wspaniały mihrab.

Wysłane przez Iza w śr., 01/05/2013 - 20:35. Ostatnia modyfikacja: ndz., 05/05/2013 - 17:16
Meldujemy się po 3-dniowej przerwie, spowodowanej bardzo intensywnym poznawaniem Doliny Frygijskiej. Ten fragment Anatolii położony jest na obszarze pomiędzy miastami: Eskişehir, Kütahya i Afyon. Z przeczytanych przed wyprawą opisów spodziewaliśmy się ciekawych przeżyć, ale rzeczywistość przerosła nasze najśmielsze oczekiwania! Dolina Frygijska często porównywana bywa z Kapadocją, ale jest to kraina o własnym, niepowtarzalnym charakterze.

Wysłane przez Iza w ndz., 28/04/2013 - 20:06. Ostatnia modyfikacja: ndz., 05/05/2013 - 17:17
Czasami w podróży bywa tak, że plany się zmieniają, dowodem na to był dzień 26 kwietnia. Co prawda początek dnia zrealizowaliśmy według założeń, wyjeżdżając z Izniku i zwiedzając miasteczko Söğüt. Jednak dalszy ciąg był pasmem improwizacji, w wyniku których pod wieczór dotarliśmy do Kütahyi.

Wysłane przez Iza w czw., 25/04/2013 - 18:00. Ostatnia modyfikacja: ndz., 05/05/2013 - 17:17
24 kwietnia czyli środa był dniem transferowym. Z samego rana grzecznie ustawiłam się na poczcie i po odczekaniu na moją kolej (byłam 77 klientem) udało mi się zakupić naklejkę HGS, służącą do uiszczania płatności za przejazd tureckimi autostradami. W tym celu musiałam podać numer paszportu, numer rejestracyjny pojazdu oraz okazać dowód rejestracyjny i podpisać się na 8 stronach umowy, oczywiście dostępnej jedynie po turecku. Widać rosnącą z roku na rok kontrolę wszelakich aspektów życia w Turcji - do zakupu używanej dawniej karty KGS nie potrzeba było żadnych formalności... Zapłaciłam 35 TL - 30 TL na poczet opłat drogowych i 5 TL za samą naklejkę. Naklejkę umieściliśmy na przedniej szybie, zgodnie z instrukcją dokładnie 5 cm poniżej mocowania lusterka.

Wysłane przez Iza w wt., 23/04/2013 - 19:07. Ostatnia modyfikacja: ndz., 05/05/2013 - 17:16
W tym roku redakcja Turcji w Sandałach wyruszyła na wyprawę po Turcji wyposażona w laptopa, postaramy się więc zdawać na bieżąco relację z naszej podróży. Oczywiście forma relacji będzie w zamierzeniu skrótowa - wolimy poświęcić czas na zbieranie wrażeń i doświadczeń oraz robienie fotografii. Pełne opisy odwiedzonych przez nas miejsc będziemy przygotowywać już po powrocie do Polski, gdyż jest to zadanie na długie jesienno-zimowe wieczory. Jeżeli pojawią się jakieś pytania, to postaramy się na nie odpowiadać w komentarzach pod relacją.

Wysłane przez Iza w ndz., 21/04/2013 - 11:23. Ostatnia modyfikacja: ndz., 21/04/2013 - 11:23
W ubiegły piątek miałam zaszczyt i przyjemność otwierać pierwszą wystawę fotograficzną Turcji w Sandałach, która trwa do 20 maja w Koszalinie, w Galerii Klubu Bałtyk. Pomimo 9-godzinnej jazdy pociągiem świetnie się bawiłam! Udzielałam wywiadu lokalnej telewizji, opowiadałam o Turcji i odpowiadałam na pytania, aż mi w gardle zaschło.
Na gości czekało 40 zdjęć autorstwa redakcji TwS oraz... zaparzona po turecku herbata. Mam nadzieję, że wystawę odwiedzi jeszcze wiele osób, a tym, którzy byli obecni na wernisażu przesyłam serdeczne pozdrowienia. Szczególne podziękowania należą się organizatorom wystawy z Klubu Bałtyk - jesteście wspaniali!

Strony